reklama

Postępy naszych pociech

reklama
Maks bardzo lubi dokańczać strofki w wierszykach - najgorzej jest z Zosią samosią, bo tam idzie: ile jest dwa i dwa - "osiem", kto to był Kopernik - "Król", co nam Śląsk daj - "Sól", gdzie leży kraków - "nad wartą", a uczyć się warto - "nie warto" i wszytkie te odpowiedzi Maks wykrzykuje gromkim głosem:zawstydzona/y::-D
 
nei było mnie w domu 3 dni po powrocie, Maja uradowana przyleciała się przywitać, doniosła co tata robił na co pozwalał po czym przytulając się stwierdziła: Tęskniłam. Ty też tęskniłaś Mają?
 
Moje dziecko wczoraj z powaga stwierdzilo:

"Co ty myślaś (=wymyslasz) mamusiu. Psiestań mówić."

A w ferie kiedy ja nie chcialam wstac a ona juz sie obudzila, siadla sobie na lozku i zaczela mowic do swoich paluszkow :

"Paluśku zobać, Oja zaśpiewa piesienke o ziulwiu."
i slysze ze zaczyna spiewac: "idzie ziulw....potkal kaćke dziwaćke..." :-D te piosenke sama sobie wymyslila,:-D
 
u Maks dziś była pierwsza noc BEZ SMOKA! - wczoraj niania nie mogła go znaleźć był płacz i lament ale drzemka odbyła się bez smoka - bo starego nie chciał - postanowiłam pociągnąć to dalej skoro już smok został opłakany (mimo, że go znalazłam) no i noc była bez smoka - choć było trochę wspominek przed spaniem - niestety smoka zabrały muszki:-D i już go nie ma:sorry2:

jestem niesamowicie dumna z Maksa!!!!! myślałam, że będzie gorzej, tfu, odpukać

teraz pozostał tylko nocnik - czekamy na ocieplenie i czytamy bajeczkę o chłopcu, który zaczął robić siusiu do nocnika:sorry2:
 
zadzwoniłam do żłobka - Piotrek jest pierwszy na liście rezerwowj. przy dobrych wiatrach może zacząć chodzić wcześniej anizeli we wrześniu. moja mama troszku sobie dychnie.
 
reklama
u Maks dziś była pierwsza noc BEZ SMOKA! - wczoraj niania nie mogła go znaleźć był płacz i lament ale drzemka odbyła się bez smoka - bo starego nie chciał - postanowiłam pociągnąć to dalej skoro już smok został opłakany (mimo, że go znalazłam) no i noc była bez smoka - choć było trochę wspominek przed spaniem - niestety smoka zabrały muszki:-D i już go nie ma:sorry2:

jestem niesamowicie dumna z Maksa!!!!! myślałam, że będzie gorzej, tfu, odpukać

teraz pozostał tylko nocnik - czekamy na ocieplenie i czytamy bajeczkę o chłopcu, który zaczął robić siusiu do nocnika:sorry2:

Brawo!!
czy książeczka to "Kamyczek na nocniczku"?? - u nas podziałała i znam jeszcze dwójkę dzieci do których "przemówiła" :-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry