Ania-aneczka - nie wyleci na pewno! tez kiedyś miałam opory przed pływaniem w tamponie, ale jak mi się przytrafił okres podczas podróży poślubnej w Greci to się wkurzyłam i powiedziałam - nie ma bata! no i to się sprawdza! inna sprawa, że ja w ciąży bałabym się wkładać tampona. W ogóle traktuję ostatnio tą sferę - nie dotykać, nie podrażniać ;D chyba już przesadzam!!!
na basen mnie za bardzo nie ciągnie, z jednej strony ja to tam nie bardzo aktywna sportowo jestem ;D no i mam tendencje do różnych infekcji, grzybków itp itd. już nie mówiąc o mdłościach.
faceci biedni, mój to już całkiem ma przerąbane. Dla mnie też ta sfera jest bardzo ważna dla związku i na mnie też to obniżenie libido paskudnie wpływa... no ale przecież nic na siłę...
Mońcia pocieszyłaś mnie troszkę, że nie jestem jedyna... chociaż teraz jak się wyłamałaś ;D

to już chyba na prawdę zostałam sama
Sophie, no właśnie też tak mam, że nawet dotyk gdziekolwiek mnie drażni! w ogóle się aspołeczna zrobiłam....czasami się zatsanawiam, czy kiedys będę znowu sobąąąą!!!!!!!!!!!?????!!!!!!!!