Ale olejek zapachowy też trzeba dobrać odpowiednio, wyczytała że nie wszystkie są bezpieczne dla ciężarnych zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Z takich popularnych, które mogą podobno wywołać poronienie nie wolno używać: drzewa cedrowego, męty, rozmarynu, rumianku pospolitego, sosny i jaśminu. Przy czym trzeba się dokładnie wczytać, bo np mięty zielonej nie wolno stosować bezpośrednio na skórę ale do inhalacji już tak. Podobno na wszelkie bóle pomaga wlanie do kąpieli kilku kropli olejku lawendowego, a na bezsenność - 3 krople olejku lawendowego/mandarynkowego/ylang-ylang albo mieszanka wszystkich trzech. Nie wiem ile w tym prawdy, trzeba by pewnie spytać kogoś kto się na tym zna. W każdym razie na mój kręgosłup ten pierwszy sposób niby zadziałał, ale może to zasługa ciepłej wody a nie wlanego do niej olejku.