• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Robimy zakupy dla dzidziusia

reklama
ja też nie kupie chodzika,
a co do raczkowania i dysleksji jak się nie raczkuje to może się sprawdza, ja nie raczkowałam ale odrazu chodziłam i dysleksja u mnie jest:(
 
a Laura miała chodzik:rofl2: i Lili też pewnie kupie:rofl2:
ja myślę dziewczyny, ze nie ma co się przegadywac, ze wszystkim trzeba uważać i mieć głowę na karku bo to my jesteśmy rodzicami i mamy być odpowiedzialni za dzieci.Po pierwsze, każde dziecko jest inne i ma prawo do tego by coś polubić czy nie.
Laura generalnie dużo nie używała go ale raczej z tego względu, że staram się spędzać z dziećmi jak najwięcej czasu na podłodze na zabawie i wsadzałam ją w sytuacjach tj np ona nie śpi, ja jestem sama i musze ugotować obiad czy coś w tym stylu i nie sądzę by to było jakimś atakiem na jej stan zdrowia.
Co innego jak matka wsadza rano dziecko i wysadza dopiero jak ma iść do spania:dry: współczuje takiemu dzieciakowi:baffled: i myślę że ważne jest żeby rodzić potrafił rozpoznać moment ewentualnego początku użycia i czasu kiedy trzeba z niego zrezygnować bo wtedy naprawdę można zrobić dziecku krzywdę fizyczną.
 
Hmmm ja pierwszy raz slysze zeby raczkowanie mialo cokolwiek wspolnego z dysleksja!!!! O ile wiem to jest to etap ktory nie kazde dziecko przechodzi, niektore dzieci pelzaja, inne raczkuja a inne jeszcze co innego robia;-):-)
Zoca miala pol roku jak zaczela raczkowac,ale pewnie dlatego ze pani na rehabilitacji z nia cwiczyla, ale moj chrzesniak wogole nie raczkowal tylko pelzal jak dzdzownica:-)

Ja fotelik mam 0-36 kg, mozna go roznie ukladac, na lezaco, pol siedzaco, siedziaco.mam po zosi bo jezdzi juz na podkladce (wysoka po mamusi;-))wiec ten wydatek niemaly teraz nas ominal na szczescie.
 
Magda, raczkowanie polega na naprzemiennym stawianiu rączek i nóżek (np. prawa rączka, lewa nóżka) i wymaga współpracy obu półkul. W badaniach wyszło, ze dzieci raczkujące maja tę wspólpracę lepiej rozwinietą i skutkuje to mniejszym odsetkiem dysleksji wśród nich. Dlatego obecnie lekarze podkreślają, ze ważne jest, aby dzieci przechodziły ten etap nauki chodzenia :)
A fizjoterapeuci nie polecaja chodzików, bo podobno dzieci źle w nich ucza sie stawiać stopy (chodzą na palcach), no i złe to jest dla kręgosłupa i jak to juz tu napisano, nie ucza sie prawidłowo upadać.

A tak z innej beczki właśnie wygrałam na aukcji używane nosidełko identyczne jak to:
Najbezpieczniejsze nosidełko Baby Bjorn 2008 HIT (517256241) - Aukcje internetowe Allegro
Do tej pory miałam nosidełko kieszonkę, ale Maciek juz z niego wyrasta, a ja nie zamierzam go na to moje 5 pietro na łapkach tachać :sorry2: bo niestety windy u nas nie ma :crazy: <mimo tego, ze swego czasu podobnie jak Czarna szukałam jak najlżejszego wózka, to i tak trzymam go w samochodzie :-p>
 
Ostatnia edycja:
Hmm jeśli chodzi o mnie to ja napewno nie kupie chodzika!!!
Moja córka Wiktoria miała chodzik i potem długo nie umiała radzic sobie z upadkami bo zapominala ze go nie ma i ladowala głowa na posadzce!:wściekła/y: nic nrekami sie nie podpierala a wogole to pozno sama zaczela lapac rownowage

Mój kuzyn robił tak samo :baffled:.

Ja fotelik mam 0-36 kg, mozna go roznie ukladac, na lezaco, pol siedzaco, siedziaco.mam po zosi bo jezdzi juz na podkladce (wysoka po mamusi;-))wiec ten wydatek niemaly teraz nas ominal na szczescie.

My za kasę z chrzcin chcemy kupić następny fotelik dla Bartka, a wydawało mi się, że te foteliki do 36 kg nie rozkładają się na leżąco :confused:. Mogłabyś podesłać jakiś link?
Ja to chciałam kupić taki mniejszy, do 18 kg chyba są, bo Martyna ma od 9-25 kg i akurat jakby miała przejść na podstawkę, to ten by dostał Bartek, ale może przemyślę inne rozwiązanie i od razu kupię docelowy :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry