Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
:-):-):-)
Cudnie na nim wyglądasz, a Remiś?













Są takie sympatyczne 
:-):-):-)
czy nie?
)) 
papa :***
Widzę Cię 




nie zawstydzać!!!



DOBRANOC!!! :****Witam się i pozdrawiam!
Mia chora! :--
-
-( Wczoraj wylazł jej straszny katar, a dziś kaszle!!!
Używam soli fizjologicznej do noska, i chyba tyle mogę zrobic. Bidula moja. Noc okropna, a ja ledwo zyję, więc same rozumiecie --> krzaki... :-(
Miłego dnia!
Asionku kochana - okazuje się, że dziecko nie musi pić wcale mleka wiesz - tzn. zależy jak długo planujesz karmić - ja przy Maciusiu 2 miesiące walczyłam z butelką i w końcu Maciuś zassał (zaczęłam jak miał 8 miesięcy) - teraz Maciuś dopiero rezygnuje z MM - sam z siebie....W międzyczasie poznałam koleżanki, które do jakiegoś momentu (około roku, półtora) karmiły na noc i rano piersią - a potem wcale nie przechodziły na MM - zresztą nawet gdyby to wtedy dzieci już ładnie piją z kubeczka. Okazuje się, że MM nie jest konieczne - możesz dawać kaszki, jogurciki, kawkę INKĘ z mlekiem (ale to później) - dziecko wcale nie musi pić mleczka z butli w łóżeczku....Dla mnie to odkrycie było szokiem, bo wydawało mi się, że tak jak producenci mleka mówią - dziecko musi pić MM do 3 roku życia...A jednak znam wiele dzieci, które takiego mleka wcale nie piły i zdrowe są! Także się nie martw - wszystko się ułoży - dawaj MM po prostu z kubeczka przed kąpielą - albo jeszcze coś innego wymyślisz :-) A kiedy chcesz od cyca odstawić?
Asionek ty za duzo nie wymagaj:-)Iwcia mi pierwsza noc przespala jak miala rok i 8 miesiecy a swoja droga nastapilo to dopiero jak zabralam cyca i wtedy w czarodziejski sposob w nocy przestala sie budzic.
tez sie balam co bedzie jak zabiore cyca bo ona z niczego nie pila, okazalo sie ze wtedy szybko nauczyla sie pic ze szklanek a potem z wszystkich niekapkow a MM juz jej nie dawalam bo po co? jadla juz wtedy jogurty, budynie , platki z mlekiem(takim z kartonika) i to wystarczylo. z poczatku tez sie martwilam ze mala niechce pic mleka i ze za malo wartosci odrzywczych i witamin przez to dostarcza do swoijego organizmu , nwet poszlam do lekarza i zrobilam jej badanie krwi ktore okazaly sie super.
zdrowka dla MII
asionek : hejkajak maly ? no L. wcale tak syzbko nie opuscil lozka swojego, normalnie to oK. 2 lat juz dzieci opuszczaja je
ale przyznam ze mi to na reke bardzo bylo ( siesta - nie mogl z niego wyjsc, niby spac nie chcial, walczyl walczyl a po 3-5 min padal...)
)
jos prosze cie bardzo :-)
Asionek moja też nic nie chce z niczego pić oprócz tego kubeczka ze słomką zrobionego przez mojego męża (wszędzie go ze soba nosi za tą słomkę ale przynajmniej pije). Mi też się wydaje że jak karmisz piersią to potemjuż jak dzić je jogurty itp to MM nie trzeba... My teraz wprowadzamy kasze na MM i jak narazie toleruje ale samego mm chyba jej nie dam... Będe ją karmić min do rouk a potem to juz może jeśc chyba krowie... no chyba że jeszcze będzie moje chciała ale to pewnie w nocy tylko. Do kiedy planujesz karmić???
Coś miałam jeszcze ale nie pamiętam co... wobec tego o mnie teraz będzie
Wkońcu się wyspałam) W sobotę jak tylko uśpiłam małą to się położyłam "na chwilke" i sie obudziłam po 24... ale chyba potrzebne mi było
wczoraj też tak padłam
A małe jak na zawołanie spało slicznie
Tylko po 2 pobudki na jedzenie i trochę wiercenia
A i mam problem.... Młoda za chiny nie da mi się przebrać z pieluchy... Przekręca się na brzuszek i nie da się na plecy położyć - jakja położe na siłę to nic nie daje bo za chwilę znou na brzuchu i tak w kółko... jak sa siuśki to jeszcze ok bo pupke sobie przewietrzy i tak na raty zakładamy ale jak kooopa to tragedia.. Juz mam stresa przez to... zaczeło się od tego że psłuchałam głupia niani żebym uczyła Wiki ze przy zmianie pieluch ma leżeć... wcześniej nie leżała spokojnie ale tragedii nie było i dała sie przebrać. teraz to małe wojny a nie zmiana pieluchy... już mi brakuje pomysłów... Dodam że mąż i niania nie mają takich problemów.
Jestem Kochane.
Źle się czuję, czasem zaglądam do Was, aby poczytać, ale już odpisać mi gorzej.
Robię tylko to co muszę, wieczorem jest najgorzej, mdłości okropne....
Ciąża potwierdzona, prawie zgodna z suwaczkiem, trzy dni różnicy jest tylko, serduszko widziałam i kamień spadł mi z serca.
Po świętach pójdę do pani doktor to zapytam się o L4, ciężko mi się z klientami pracuje...zwłaszcza teraz...
Całuski********
Te śluby to dla mnie finansowa pułapka....ludzie się zapożyczają, a później zamiast
się cieszyć małżeństwem, to kombinują jak tu raty spłacać.
Nie jestem zwolenniczką tych napompowanych imprez, na których się rodzinę poznaje.
Dziewczyny a jak się zapatrujecie na chrzest? Bo ja bym wcale nie chrzciła, do kościoła nie chodzę, w boga nie wierzę, ale dla świętego spokoju i oszczędzenia sobie gadania rodziny jednak zdecydowaliśmy ochrzcić :/
Dzisiaj u mamyZobacz załącznik 452602
452619[/ATTACH]






