hej
ja padam dzisiaj po nocy do du.... i dzisiaj chyba tez nie lepiej bedzie

polozyl sie spac i przez niecala godzine wstal z placzem 4 razy

kiedy to minie , powie mi ktos ???
Asionku krew mu pewnie z wargi leciała co? Bo ja kiedyś też tak miałam - byłam w panice, że ząb się naruszył - a to jednak krew z wargi leciała. Ząb się naruszył dopiero rok później

Jak Maciuś uderzył twarzą w chodnik. Także jeszcze wiele takich akcji przed Tobą i przede mną....


!
poleciala z dziasla nad gorna jedynka

dobrze , ze sobie jej nowki sztuki nie wybil


pewnie jeszcze nie raz czeka nas jakas akcja ...
Cora bylo minelo jawazniejsze ze juz po wszystkim teraz tylko sie modle zebym juz nigdy ani z Franiem ani z Iwa do szpitala isc nie musiala.
dobra juz nie gadam o sobie
najwazniejsze , ze juz po , teraz bedzie tylko dobrze

))
Hej:-( odstawiłam leki i zle zrobiłam

((( Zuzia tak wyła że myslałam, że na pogotowie pojedziemy:-( dostała viburcol i paracetamol, właczyłam leki i przysypia na cycku:-(
Kupiłam dzis pieluchy z lidla. Bedziemy testowac. Oni nie maja 2?? musialam 3 kupic, bo sa od 4-9 kilo
Kotek, Wiola jakich Wy pieluch uzywacie??
z Lidla chyba sa dopiero od 3 , 2 nigdy nie widzialam , a i 3 ciezko u nas dostac ...daj znac jak te pieluchy sie sprawuja

jak mala dzisiaj ?
a oto moje dzieci, wiem ze nikt nie chcial ale sama sie pochwale

Rureczko ja Frankowi kupuje3 od jakichs 2 tyg bo 2 go ugniataly. swoja droga maly wazy juz 6,20kg
piekne

a Franio duzy chlopczyk !! wow rosnie jak na drozdzach

)
Kochane Made czuje sie lepiej, bo wczoraj bardzo cisnienie jej spadło i kroplowke dostała. Po znieczuleniu miała gadulca i nawet poprosiła anestezjologa o drugie znieczulenie

Humor jej dopisuje, wiec jest nie najgorzej:-) jak dobrze pójdzie to w pon do domu
dzieki za info

fajnie , ze Made juz wraca niedlugo brakuje jej tutaj ..
Cześć

Nikt nie tęsknił...szkoda

W czwartek po południu źle się czułam, wieczorem zaczęły się zawroty głowy, w nocy wymioty, w piatek rano tak samo, wystraszyłam się że znowu coś dziwnego się ze mną dzieje. W piatek mąż zawiózł mnie do lekarza rodzinnego, przyjęla mnie dopiero o 13stej. Do tej pory lepiej się poczułam,a w gabinecie już wogle mi przeszło, ale....zauważyła u mnie, że prawy kącik ust mi się wykrzywia

, że porażenie nerwu twarzowego

aż męża do gabinetu zawołaliśmy, a potem koleżankę, oni nic nie widzieli, ja zresztą też nie. Dostałam ponowne skierowanie do neurologa

Cały piątek przespałam. Dopiero wczoraj czułam się normalnie i dobrze.
Uciekam teraz do kościoła, zajrzę wieczorem

Paa
o kurcze i jak sie czujesz dzisiaj ?? uwazaj na siebie koniecznie !!a ty pracujesz jeszcze ?
yyyyyyyyyyyyyy


ohydztwo hehehe
co do kotow i dzieci
ja sama kocham koty !!
ale bym sie jednak bala przy malym dziecku miec , wiadomo nie kazdy kot bedzie agresywny czy cos
jeden olewac bedzie i luz , a inny atakowac :/
bylam u znajomej , ma 3 koty , dwa mialy gdzies Nata , a 3 masakra :/ ciagle do malego chcial podejsc , a raczej skoczyc na niego , jak Nat cos mruczal czy poplakiwal to juz wogole tamten non stop latal jak opetany nad nami i kilka razy w ostatniej sek. Nata oslonilam

sama mialam mase kotow i jedna kotka to normalnie bajka , pazurkow nigdy nie uzywala , a mialam kiedys kocura takiego , ze kazdy , pozniej i my domownicy sie go balismy , az w koncu trzeba bylo go oddac , bo czlowiek barykadowal na noc drzwi szafami ze strachu , dzikus wlazil i sie rzucal na glowe , szyje itd. i nie w zabawie , a z agresja :/
ogolnie atakowal kazdego , ludzie sie bali do mnie przychodzic i kazali zamykac go w WC hehe
boski byl z wygladu , ale charakter mial taki , ze porazka

i z takim kotem i dzieckiem , nawet starszym w zyciu bym pod jednym dachem nie mieszkala
