Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wiolka dzięki - czuję się już super, może za wcześnie na fanfary, ale ostatnie 3 dni to była masakra, bo ja nigdy nie choruję i nie potrafię chorować ) A co z mamą?? Wyjechała gdzieś??
A u Ciebie @ na pewno przyjdzie czy jest nadzieja, że jednak nie?
Zgubił mi się poluzowany klawisz "A" - niby nic takiego a denerwuje grrrrr... dzisiaj będzie akcja w domu z lupą )))
lil jak dobrze, że Ci odpuściło... zazdroszczę!!! )
wiolu może jednak nie przyjdzie....? ))
krolowa fal takiego pryszcza podskórnego to ja znam chyba z autopsji - to taka samotna gulka jakby, która rozchodzi się po dłuuuuugim czasie i faktycznie zostawia przebarwienie...na szczęście bardzo rzadko występuje )) co nie zmienia faktu, że jest paskudą!!!
lil no to fajnie ze juz jest lepiej. ja tez rzadko jestm chora, mama pisala ze jedzie gdzien na weekend. ale gdzie nie wiem... ja sobie nie robie nadzieji ze @ nie przyjdzie, juz mnie zaczyna podbrzusze pobolewac i kregoslup... wiec wszystko prowadzi w jednym kierunku.
Kocurku a Tobie nie odpuściło???? Starania rozpoczęte???
Królowa z takim czymś to pędziłabym do dermatologa - prawdopodobnie tylko maść z antybiotykiem na to pomoże - a jeśli jest tego dużo to szkoda, żeby te przebarwienia zostały potem na całe życie.
Wiolka no ale najważniejsze, że wkrótce zaczynacie konkretne starania no nie????
lilku ja cały tydzień zasmarkana i zakichana, nos zatkany i prawe ucho, osłabienie ((( no mówię Ci, że mam dość!!!
Dziś 9dc i trochę za wcześnie na staranki ale wieczorem i tak będą przytulanki )))))) bo się wreszcie zobaczymy po całym tygodniu...
Kocurku takie coś to trzeba wyleżeć!! A Ty bidulko do pracy musiałaś chodzić???
Ja ostatnie dwa dni leżałam, w sumie nie miałam ani gorączki ani kataru, tylko lekki ból gardła i ogromniaste rozrywanie mięśni - wszystko mnie tak bolało, że bez tabletek ani rusz. No i senność - była u mnie moja najlepsza przyjaciółka, ja rozmawiałam z nią na leżąco i w pewnym momencie zasnęłam hehe ) Nie wiem jak to możliwe. A dziś jak ręką odjął! Rozpisałam tak moje objawy, bo jakaś część mnie chciałaby, żeby to były objawy zapłodnienia - bo zaczęło się dokładnie od bólu owulacyjnego. Ale wiem, że to za wcześnie na objawy i już widzę co mnie czeka do terminu @. Niech już ten tydzień zleci!!!!
lil oj to wygląda jakbyś wirusa zaliczyła (( No ja Ci nie chcę wmawiać, że to na ciążę kochana.... bo objawy przy wirusowym mogą tak szybko się zmieniać, ale dobrze, że go zwalczyłaś )))))
Jeszcze trochę czasu do objawów dzidziusiowych- głowa do góry!!! ))))))))
Trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& !!!!!!!!
Kocurku no okres wirusowy niestety....Też myślę, że to wirus, ale do terminu @ będę wyszukiwać oczywiście objawów ciążowych - trudny to czas, wiem po ostatnich cyklach.........A potem @ i dół....Ale ten cykl może inaczej wyglądać ze względu na castagnusa - może za mocno liczę na te tabletki. No nic w każdym razie u mnie chwilowa przerwa od staranek hehe
Kocurku ja się naczytałam, że wiele dziewczyn zachodzi w ciążę już w pierwszym cyklu zażywania tej tabletki...Ale są też takie, którym to nie pomogło. Widać wszystko zależy od przyczyny dlaczego się nie udaje. Generalnie uważam, że te tabletki są bardzo dobre, choć w przyszłości chciałabym mieć mniej bolesną owulację )) A teraz czekam na @ - zobaczymy kiedy przyjdzie i jaka bolesna będzie. To mój pierwszy cykl z castagnusem, więc wszystko jest zagadką.