reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
jestem na chwile bo juz mi kumpela dzwonila ,ze przyjdzie do mnie z miesięcznym Michałkiem i razem pójdziemy po Zuze..

POK-GUMISIA- GRATULUJE!! WYRGAŁYŚCIE KOPA :))
prosze mi tu takich rzeczy nie pisać bo normalnie...znajde Was i nakopie w szanowną doopkę :)

tęskni mi sie za Edytką ale nie zagląda już od tak dawna ,ze pewno zapomniala o nas...

przelecialam 3 czy 4 ostatnie str. bo mi net wolno chodzi i nie ma szans nadrobić wiecej..

JOS- kupiłam piekne storczyki i do nich doniczki-zakupy udane:)

BALBINKA- cześc kochana :)psiaki na 5+ :))

RURKA,KOCUREK,PAULINA,MŁADAM- witojta :))

pewnie którąś pominęlam...sorki i też witam-ściskam :))
 
reklama
jos, mama - dzieki za kopy w d :)

jos - sorki ale poki co info na temat wychowywania dzieci to za daleko :) step by step. Najpierw trzeba zajsc i ten temat mnie interesuje :)

gumisia - skrzynka juz oprozniona, mozesz wysylac :)

babinka - ja nie mowie kto pasuje, a kto nie tylko jak sie czuje :)
 
babinka - ja nie mowie kto pasuje, a kto nie tylko jak sie czuje :)

To miał być z mojej strony taki mały szantaż emocjonalny ;-)
Ja też bladego pojęcia o dzieciach nie mam, nie wiem co to wielki brzuchol itd. Wiem tez, że na naturalne poczęcie mamy 0% szansy i powinnam raczej siedzieć w temacie "kto po in vitro", ale tu jest fajna atmosfera, znajome twarzyczki i generalnie pełne wsparcie - ja przynajmniej odnoszę takie wrażenie. Z mojej strony wygląda to tak: Ty, Gumisia i każda inna babka tu pasuje, pod warunkiem że się w naszym towarzystwie dobrze czuje ( i nie czuje, ze rymuje ;-)). Nie wiem jak inne babeczki, ale ja codziennie wypatruje każdej z Was i każdy post czytam i albo się smutam i przeżywam każde niepowodzenie, albo się cieszę z dobrych nowin albo spadam z krzesła ze śmiechu :-D
Dla mnie każda z Was jest bardzo ważna i przykro mi by było, gdybyście nagle stąd odeszły. Każda z nas ma inne życie, jest na innym etapie i w ten sposób nawzajem się uzupełniamy - to tak z mojego punktu widzenia...

no to Balbinka masz dobry trening przed dzieckiem;)

oj taaaak ha ha ha, szczególnie jak suka miała szczeniaki i ja z nią i z małymi spałam. Ona karmiła na śpiąco a ja przez 3 tygodnie oka nie zmrużyłam bo pilnowałam maluchów - a to żeby wszystkie jadły, a to żeby matka któregoś nie przygniotła i słuch miałam już tak uwrażliwiony na każde dźwięki, że mogłam zapomnieć o spaniu ;-)
 
Ostatnia edycja:
ja tez bym chciala tak uczestniczyc w forum ale niestety ostatnio nie moge sobie czasowo na to pozwolic, i jakos pozniej ciezko sie wstrzelic w rozmowe, no nic bede was podczytywac i od czasu do czasu wlatywac na chwilke, nie zapominajcie o mnie bo nadal sie staram i ja wystaram napewno sie dowiecie :)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry