• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
no wiec juz po wizycie :)
maly nawet nie pisnal , aniolek moj :)

wszystko jest super , polozna bardzo zadowolona , kazala kontynuowac tak dalej :)
maly wazy 3740g, ponad 500g przybral od wyjscia ze szpitala , czyli idealnie moj pulpecik hehe

dostalam tez jakis specyfik na kolki .. podobno super dziala , daje sie jak tylko dziecko placze odrobine na smoczku , czy cycku
jakby to nie podzialallo ( odpukac ) to przepisze cos innego

czyli jednak mozna cos dawac , a nie jak mi wczesniej mowili , ze nic jak sie zapytalam w aptece :/ dziady

31.10. wizyta u pediatry dowiemy sie jak ze szczepieniami
a ja 7.11. do gina na przeglad :)



Paulinka ja jestem! Ale zaraz kolejna drzemka chyba - ledwo uśpiłam Maciusia - muszę to z siebie wyrzucić - ale ZROBIŁ SIĘ TAKI NIEDOBRY - nie poznaję go!!!!! Kopie mnie, rzuca rzeczami, nie chce się kłaść spać, choć ledwo żyje, krzyczy, nie słucha - nie wiem co jeszcze dodać, ale się pytam co mogę jako matka karmiąca wziąć na uspokojenie i jak ujarzmić małego buntownika???? Maciuś nigdy taki nie był - czy tak wygląda właśnie zazdrość o młodsze rodzeństwo????

moze jakis bunt 3 latka .. ?? albo jeszcze nie przywykl do nowego lokatora w domu :) dzieci roznie reaguja ... w kazdym razie zycze ci zeby Macius szybko stal sie znowu aniolkiem :)

Asionku nocka nieprzespana to masakra, ale ja sobie myślę, że czasem ból brzuszka nie ma aż tyle wspólnego z naszą dietą - dla maluszka jest po prostu szokiem, że nagle jego jelitka zaczynają pracować - nagle jakiś bączek idzie - a dziecko odczuwa to jako skręt kiszek - dlatego powtarzam mojej niuniu - nie pękaj mała - puść śmiało bąka i od razu będzie Ci lepiej!!!!!! Tak czy siak za 2-3 miesiące zapomnimy o problemach z brzuszkiem i to jest mocno pocieszające! A na razie możemy sobie tutaj we własnym gronie ponarzekać i trzymać za siebie nawzajem kciuki :-)

no wlasnie tutaj tak mowia , ze dieta nie ma nic wspolnego z bolami brzuszka
wiadomo nie mozna przesadzac i jesc tony kapuchy czy pic litrami melko , ale w rozsadych ilosciach kaza jesc
dzisiaj znowu sie pytalam poloznej i ona mowi , ze mam jesc normalnie
maluchy tak jak pisze glupiego baka odczuwajaokropnie bolesnie i dla nich to szok :( to wszystko jezcze nie pracuje jak nalezy i stad bole ...
moj maly pomimo , ze ja juz prawie nic nie jem dalej ma bole wiec mam w nosie wracam chyba do normalnego jedzenia , ja tez sily musze miec :) w szpitalu jadlam wszystko ogromne 4 posilki dziennie , desery , jogrty 4 na dzien i maly ani uczulenia czy alergii nie mial , ani bolu brzuszka ... takze ja juz sama nie wiem
trzeba przetrwac i tyle :) dobrze , ze sama nie jestem :)))





Aha a nam dziś pępek odpadł! HURA! Ale mamy problem z drugą częścią ciała - pupka się fatalna zrobiła - cała odparzona mimo, że stosuję bepanthen i sudocrem - co jeszcze mogę robić??? Maciuś w ogóle nie miał problemów z pupką :no:

u mnie tez zaczerwiniona pupka , narazie smaruje bepanthenem jak nie pomoze przejde na sudockrem i chyba jeszcze mam jakas masc w domu na pupcie :)
aa juz wiem niektorzy trmentilem ( chyba tak to sie zwie ) smaruja podobno rewelka i znika od razu :) ale ta masc ma tez przeciwnikow jak zawsze ze wszystkim zreszta :)

lili nocka całkiem znośna, dziękujemy :)))))) Ola budzi się co ok. 3-4 godz. i cyc plus przewijanie plus chodzenie, rozmawianie i usypianie zajmują nam do dwóch godzin za każdym razem. Mało śpi, lubi sobie świat obserwować, rozgląda się na wszystkie strony niestety nawet w nocy ;)))))))))) W związku z czym do wyspanych nie należę :-p
Nie jest źle, brzuszek rzadko dokucza, poza bączkami, ale to przecież norma :tak:
A ja ciągle na diecie ryżykowo-płatkowo-mlecznej, poza tym ziemniaczki, rosołek, gotowany kuraczek, marchewka, ciemny chlebek (ale niedużo), a okazjonalnie jajeczko, ogórek i jabłko surowe i słaabiuutka kawka raz dziennie :-) Nie będę sprawdzać na ile dieta jest skuteczna :sorry: bo dobrze jest jak jest :tak: Buziaki dla Was dziewczyny..!!!

wow mala rzeczywiscie ciekawa swiata :) moj gdyby nie brzuch to spalby non stop , tylko na cycka wstaje i zaraz w kimono leci :)
nocki sa super ja sie wysypiam tylko dzisiaj biedak mial bole :(
fajnie , ze Ola nie ma problemow z brzuszkiem !! oby tak zostalo :))


Oliwka super foty :)) i mala sliczna :))

Libby no to sie wyspalas :) cieszyc sie powinnas , ze maly spi tak ladnie :)
moze ma taki dzien i nc mu sie nie pomylilo z noca :)

Mary no ciekwe kiedy ciebie wezmie :) co do brzucha to jak widac po mnie nie zawsze sie przed porodem opuszcza :) moj sie opuscil dopiero jak maly na klacie byl u mnie hehe

chalupa wysprzatana , kurka cos nerwa mam okropnego ostatnio jak widze chocby najmniejszy pylek :szok: normalnie nigdy nie bylam mega czyscioszkiem , a teraz az mnie trzesie :cool2:
jeszcze prasowanie mnie czeka i relax :)

Kobietki,miałyście kiedyś takie zabiegi,przede wszystkim mam na myśli te prądy...niby na plecy,odcinek lędźwiowy ale po zabiegu czuję jakby mojej jajniki speeda dostały,czuję jakby zaczęły ''pracować'' no i @ dziwna jest...

ja nie mialam wiec nie pomoge ...
 
Ostatnia edycja:
Pospacerowane :-) kropić zaczyna, więc uciekliśmy. Poza tym nie chcę cycków przeziębić :-D, zaraz kąpanie, karmienie i spanie.


JOS, super sprawa ten babycook. Powiem mojemu, żeby kupił synusiowi hehe :laugh2:.


CAROLINE, cały czas widać zdjęcia. Podobna jesteS do Jessie J. Albo ona do Ciebie :-D Ninka ładna pannica.


ASIONKU, wiem, że są różne poglądy na temat diety- niediety karmiącej mamy. Moja położna też mówiła, żeby jeść wszystko, ale z umiarem. Ja wychodzę z założenia 1) nasze matki i babki tak robiły, 2) mama wie czy też czuje co dla jej dziecka jest najlepsze. I kochana zrobisz tak jak Tobie serce będzie podpowiadało. Oczywiście obserwując maluszka :-)

To żem się nawymądrzała. heh



O hejka, SERG:-)
 
Ostatnia edycja:
Asionku może chodzi o tormentiol? Taka brązowa maść? Zaraz odpiszę więcej-ale mam tylko jedną rękę do dyspozycji i wolno idzie.........

Wszystkim dziękuję za porady odnośnie pupki! Jak nie będzie za zimno to będę wietrzyć i smarować sudocremem. Tego używałam przez 2 lata przy Maciusiu i byłam zadowolona-tylko u kurczaczka jakby mniej działa... linomag też dobry, ale jakoś drożej mi to wychodziło, bo malutkie te tubki....

Coś pisałyście o babycooku-kurka rewelacja! Nie wiedziałam, że coś takiego jest!!!! Ciekawe ile kosztuje....

Libby
- ale super, że Twój mały tak zasypia! Tylko pozazdrościć! Ja zawsze marzyłam o takim dziecku hehe :-) Maciusia nauczyłam tego dopiero jak miał 10 miesięcy - wcześniej ciężko było. Też stosowałam stały plan dnia i wszystkie te rzeczy, o których czytałam - ale chyba faktycznie dużo zależy od dziecka.......Bardzo ciekawa jestem jaka Martynka będzie.....

I jeszcze co do diety - ja przy Maciusiu faktycznie jadłam wszystko oprócz cytrusów, miodu, orzechów, strączkowych, wzdymających i takich tam...Fakt, że miał bóle brzuszka, ale takie standardowe w pierwszych tygodnia życia...Potem super się chował - żadnych alergii - sam teraz też może wszystko jeść..Sama już nie wiem teraz...

Dla mnie najważniejsze, żeby mała w nocy spała - resztę przetrzymam! Każdą wersję!

Oliwko piękne zdjęcia, piękna Ty!!! I taka zadbana! Super!!! Jak chcesz usunąć zdjęcia to chyba musisz całego posta skasować - przynajmniej ja tak musiałam robić niestety....Ale nie kasuj nie kasuj :-)
 
Ostatnia edycja:
lil : hej :)
babycook tutaj kosztuje ok.110-130 euro ale moze sa jakies inne firmy, odpowiedniki na polskim allegro...? nie mam pojecia
w kazdym razie 450zl wydaje sie duzo za sprzet ag moze ale to jets naparwde super sprawa i na dlugo
bo malemu dizecku robi sie mieszane zdrowe gotowe obiadki zmiksowane a starszakowi mozna pozniej np tylko warzywa wrzucic juz bez miksowania, czy rybe czy cos innego jak sie nie ma weny, czasu
i tak np. mama moze jesc niezdrowa pizze jak ja wlasnie, a dzieciaczek cos tam zdrowszego i bardziej naturalnego dostanie

oliwka : panel kontrolny na dole po lewej : zalczniki i usun i wybierasz ktore chcesz usunac, taka tabela sie pojawia :)

serg : jak sie czuejsz? u mnie coraz gorzej...pecherz nons top i bol plecow tez, nawet jak siedze... tylko lezenie daje ulge plecom... notmalnie zaczyna sie stadium zwierzece... czas zaczac odliczac tygodnie :) byle doczlapac, dzien po dniu :)
 
Ostatnia edycja:
Jos dobrze powiedziane :sorry: U mnie podobnie, ból za bólem, skurcze Braxtona-Hicksa co raz częściej - macica ćwiczy do Akcji P ;-) Ale już niedługo, jutro zaczynam 33 tydzień :tak: Poza tym co chwila bieganie siusiu, kopniaki w żebra to już norma... ;-)
 
reklama
Jos no dla mnie takie urządzenie byłoby super - ja w kuchni mam dwie lewe ręce hehe :-) I z reguły żal mi czasu na gotowanie....Ale faktycznie droga ta impreza...

A te Twoje dolegliwości...wierzę, że masz dość...ale powiem Ci, że z łezką w oku myślę teraz o swoich....Tzn. nie brak mi ciąży, jestem szczęśliwa, że mam małą przy sobie - ale jakaś taka się zrobiłam nadwrażliwa - chyba hormony mi szaleją - w ciąży jednak miałam większą równowagę :-)

Powiem szczerze, że twardo stać na ziemi pomaga mi Maciuś i forum :-) A jak patrzę na małą to tak się o nią boję, nawet o to, że może dostać głupiego kataru - od razu płakać mi się chce. Ale to chyba przez zmęczenie też...
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry