kuzwa jaka burza u nas

a ja sie boje

normalnie pogoda od wczoraj zalamka ... o wyjsciu z domu moge zapomniec
mlody od rana dawal czadu do 15 prawie ... teraz za to spi jak zabity ledwo na cyca na chwile wstal i to tylko dlatego , ze baki sadzil i sie troche przebudzil
ciekawe jaka nocka bedzie ??
nadrobilam was , ale wszystkim pewnie nie odpisze
Libby ja się naśmiewałam z fanów Sagi aż sama z nudów obejrzałam na VOD...Pierwsza część mnie wciągnęła...tej samej nocy obejrzałam drugą i przepłakałam 3/4 nocy,trzecią od razu zamówiłam na DVD i zakochałam się

Potem czytałam książkę o Bree Turner,też fajna i nie mogę się doczekać filmu ze ślubem,porodem i nocą poślubną

))) Ehhhh,koleżanka mało się nie posikała ze szczęścia jak jej powiedziałam,że mam bilety

))
Nawet mąż nas zawiezie i obejrzy mimo,że nie lubi tego
Aaaa,co do naszego zakupu wczorajszego,tego żelu Unimil...mrrrrrrrrrrrr,BOSKI!
filmy tak sobie mi sie podobaly , ale za to kasizi pochlonelam jednym tchem
super , ze zelik sie sprawuje

ciekawe kiedy my wrocimy do spraw lozkowych
Cześć Babolki Kochane!
Ja to teraz mam takiego doła, ze najchętniej to bym G. wyrzuciła z domu i zabroniła wracać
Mam wrażenie, że im bliżej porodu, tym bardziej on się mnie o coś czepia i ma pretensje np. o to, że coś nie posprzątane albo o inne pierdoły... Mam go serdecznie dosyć... Do tego 3 tygodnie temu obiecał mi, że się doedukuje i poczyta o porodzie, czego oczywiście jeszcze nie zrobił
A jak On ma mi pomóc, skoro nie będzie wiedział w jaki sposób może to zrobić? A jakbym zasłabła albo coś, to tak samo nie wie, na co zwracać uwagę... I ja mam Go jeszcze uczyć, czy może w trakcie porodu mówić, zamiast się koncentrować na urodzeniu dziecka?
Już wczoraj się wkurzyłam i Mu powiedziałam, że jak tak dalej pójdzie to się wkur... i zabronię położnym wpuścić Go na oddział!
To sie obraził na mnie i powiedział, że się nie mam czym stresować, bo on sam nie przyjedzie...
Do tego ciągle chodzę i ryczę z tej bezsilności... Że nic nie mogę zrobić, że mnie wszystko boli, że mi ciężko, że ciągle jakieś przeciwności losu... Tyle rzeczy jeszcze mamy do kupienia, a G. wylicza kasę i wszystko odkłada "na później"... Nie mam jeszcze prześcieradełek, pościeli do łóżeczka, termometrów, sprzętu do obcinania pazurków... Wczoraj też mi ciśnienie podniósł, bo obliczył sobie że mamy trochę mniej kasy niż on zakładał i że zasuwa a ma wrażenie jakby to robił za darmo - tylko że te pieniądze których mamy "mniej" poszły na zakup moich rzeczy do szpitala...
Tak mi się okropnie przykro zrobiło, że miałam ochotę się spakować i wyjść z domu i nie wrócić...
no pocieszenie moge ci powiedziec , ze mialam podobnie z moim przed porodem

nie wiem czy wyolbrzymialam , bo hormonki i ciaza juz mi sie we znaki wdawala czy co , ale mialam ochote go udusic

faceci nie kumaja tego , ze my wrazliwsze jestesmy i potrzebujemy miec zaplanowane , kupione itd. wszystko przed , a nie na ostatnia chwile ... moj nawet nie wiedial , ze CC to jest forma porodu przez ciecie

myslal , ze hodzi o naciecie krocza

normalnie rece i nogi opadaja hehe
na porodowce i tak nie na wiele sie zdal , bo wsumie nie mial co robic ... podawal wode , spryskiwal twarz i wsio
oni chyba mocno zagubieni sie czuja w tym wszystkim i do tego nie maja wyczucia , czym potrafia nas niezle wpienic
glowa do gory niedlugo urodzisz i troche sie zmieni na lepsze

moj oszalal na punkcie malego ! co prawda wkurza mnie , ze np. nie chce nic pocztac o rozwoju malucha , o tym jak mozna , a jak nie mozna trzymac malego itd. ... no , ale wszystkiego miec nie mozna ;-)
Dobrze, że mój nawet nie próbuje się przytulić w nocy... A może powinnam się martwić ????


hehehe
hehe moj tez nie probuje ... mozemy sie martwic we dwie
No G. przywiózł wczoraj kompa, którego kupiliśmy parę miesięcy temu, ale był z nim w Wawie, a teraz jest ze mną

)))))))) Największy ekran, jaki znam i wszystko bez kabelków

Ma swoje miejsce na barku i prezentuje się przepięknie....

Dołączam do fanklubu Jobs'a

Szkoda, że za późno...
lapka z maca nie trawie od pierwszych chwil

moj probowal mnie przekonac , ale nie potrafie go nawet polubic hhe
za to iphona bardzo lubie
hejka!
Ja mam chwilkę luzu, młoda jeszcze śpi po spacerze... już godzinę i 10 minut nie jadąc;-)
. Pewno niedługo sie obudzi i będzie karmienie. Jakby mniej kaszlała więc się cieszę, ale nadal bedziemy uskuteczniać inhalacje. Ze mną jeszcze niezbyt, ale jakoś wyzdrowieję. Dobrze że moja mama poszła z nia na spacerek dzisiaj.
ladnie ci mala pospala

a powiedz mi ile teraz w tym wieku spi Emilka w dzien?? bo mnie zastanawiac zaczyna kiedy moj stanie sie bardziej aktywny
A w ogóle dzięki dziewczyny za pocieszenie - SKUTECZNE! Zaraz jeszcze poczytam KLUB MATKI WYRODNEJ na gazeta.pl - kiedyś coś takiego dorwałam i było mi jakoś lżej na duszy......
"Matka Wyrodna istota leniwa i wygodna jest. Matka Wyrodna karmi niemowlę Danonkami, a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się lepić. Matka Wyrodna nie sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka Wyrodna czasami nie bawi się z niemowlęciem, ponieważ gdy ono bawi się samo, Matka Wyrodna może posiedzieć przy komputerze/ poczytać książkę/ poobijać się nieco. Matce Wyrodnej zdarza się z czystego lenistwa nie wychodzić z dzieckiem na spacer przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu stronach- robi to wówczas, gdy są wygniecione. Na Matki Wyrodne często urządzane są nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne.
Matka Wyrodna, choć czasami bluzgami rzuca, aż miło- ma Klasę."
Klub Matek Wyrodnych - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
dolaczam sie do klubu

juz to nawet kiedys czytalam po tym jak widzialam w DDTVN program o tych matkach

i zgadzam sie z nimi
w koncu niewolnicami nie jestesmy , takze glowa do gory sama nie jestes
hejka
Hmmmmmmmmmmmmmmmmm...Moze mu jutro pstrykne fotke na fotelu ginekologicznym????????

Theo i usg g III trymestru
nie no wymieklam

