U nas zgrzytanie zebami pojawilo sie jak tylko wyszly gorne zabki. Na poczatku zgrzytal dosc czesto co doprowadzalo mnie do szalu. Zapewne to byla reakcja na cos nowego w buzi i fascynacja nowym dzwiekiem. Teraz zdarza mu sie zgrzytac ale sporadycznie. W nocy nigdy nie zgrzytal. Dzieci sa zabawne. Ostatnio Tymek potrafi wydawac z siebie tak przerozne dzwieki i smiac sie z nich. Potrafi na przyklad kaslac zeby zwrocic na siebie uwage i szczerzyc przy tym zeby.
Rety ile te wasze dzieciaczki potrafia mowic. Juz sie zaczynalam martwic bo Tymek zadnego mama, tata, baba nie mowil. Byl czas ze mowil cos w stylu dzia dzia ale mu przeszlo. Ale od dwoch dni sie rozgdalal. Jest baba, bebe, nene, nionio, dada. Jeszcze nie mowi nic celowo ale wazne ze zaczal sylabizowac. Teraz powinien sie rozkrecic.
No i nadal nie robi papa ani brawo. Nie pokazuje paluszkiem rzeczy. Troche mnie to zaczynalo martwic, ale tlumacze sobie ze na wszystko przyjdzie czas. Ostatnio intensywnie rozwijal sie ruchowo, wiec widocznie nie mial czasu na rozwoj intelektualny. Mam nadzieje ze wkrotce i na niego przyjdzie czas i sie wszystkiego nauczy.