reklama

Rozwój naszych dzieci

M y z myciem główki nie mamy problemu,kiedys był ale już minął,teraz kąpiel to przyjemność i beztroska zabawa.
Ubierac i rozbierać się daje,ale czasem gorzej ze zmiana pieluchy-po prostu zwiewa i gania z gołą pupą :-D:-D:-D:-D

Buntuje się za to jak czegoś jej nie pozwolę, w tedy jest oczywiście histeria :tak: płacz i krzyk.Czasami buntuje sie przy ubieraniu kurtki jak wychodzimy bo się niecierpliwi.Zaczyna się chyba powoli bunt dwulatka.No i oczywiście ulubionym słowem jest słowo"NIE"
 
reklama
U nas z ubieraniem nie ma problemu no czasem jak jej zakładam kurtkę to ucieka lae raczej na zasadzie wygłupów niż nie chęci jej założenia;-) co do rozbierania to tutja jest rewelacja:tak: nie wiem jak Wasze dzieci ale Tuśka po powrocie ze spaceru sama zdejmuje rękawiczki, szalik i czape przy kurtce czesem potrzebuje pomocy w postaci rozpięcia zamka:-) co do pozostałych części garderoby to zdejmuje sama wieczorem praktycznie wszystko przy mojej małej pomocy tzn np zdjęciu rękawków od bluzki i rozpięciu body resztę łącznie z rajtuzami i pampkiem zdejmuje sama:-D ostatnio też zauważyłam że walczy z butami:-D tzn próbuje sama je założyć ale efekty są marne:rofl2: Przy zmianie pieluchy żadko stawia opór od kiedy zaczęłam to robić w pozycji stojącej;-)
 
U nas ze zmainą pieluchy nie ma wojny, kiedy mały ma nawalone albo za dużo siuśków to sam idzie po pampera przychodzi do mnie, kładzie sie na podłoge i pokazując rączką mówi: bomba i się rozbiera.
Anetasa podobnie jest u nas z ubieraniem jak u Natalii
 
ja Oliwce zmieniam pampersa na siedząco na kolanach to jest ok.Ale jesli jest kupa to trzeba na leżąco i wtedy zaczyna się uciekanie i wariacja.tylko ze ona robi sobie z tego zabawe.Oliwka też próbuje zakładać sobie buty,też nie wychodzi.ma manię wyciągania z butów sznurówki.
 
Jeszcze jakis czas temu Stasiek histeryzowal przy zmianie pieluszi czy zmianie garderoby. Ale teraz nie dosc ze sam grzecznie lezy na przewijaku to pomaga w ubieraniu skarpetek lub kapci. Po przyjsciu ze spaceru czeka w przedpokoju az go rozbiore...gorzej jest przed wyjsciem na dwor - wtedy uwialbia uciekac:baffled::-D
 
z ubieraniem i rozbieraniem to raczej roblemu nie mamy:no:jak trzeba zmienić pampersa to mówię malemu ,, idź przynieś pampersa idziemy umyc dupkę"i wtedy maly biegnie po pampersa a następnie do lazienki umyć dupkę:tak:
za to u nas maly robi ostatnio histerie z innego powodu a mianowicie jak mu na cos nie pozwole ,coś zabiore to wtedy maly zaczyna się drzeć i klaść na podlogę:baffled::sorry2:ja oczywiście staram sie nie zwracać uwagi na te jego histerie:tak:
 
z ubieraniem i zmiana pampersa byl kolopot przez jakies 2 tygodnie. juz jestesmy po. tyle, ze my pampersa zmieniamy na stojaco odkad piotrus potrafi samodzielnie stac :-D
z myciem glowki byla histeria moze przez 3 dni. tez minelo.
teraz zaczyna sie wariactwo jak mu czegos nie pozwolimy :wściekła/y: i tu wlasnie mam do was pytanie- sa rozne ciekawe rzeczy, na ktore nasze dzieci same nie wpadna tylko trzeba im je pokazac. np. ze swiatlo w lodowce mozna wlaczac i wylaczac samodzielnie... pokazujecie takie cuda waszym maluchom? bo problem polega na tym, ze cos piotrkowi pokaze i on pozniej chce to cos powtarzac a ja nie koniecznie chce sie na to zgodzic... wiem, ze to normalne bo niby skad ma wiedziec czemu wtedy mogl a teraz nie moze... i nie wiem czy pokazywac mu czy nie:dry:
oj, ale namieszalam, mam nadzieje ze zrozumiecie :dry:
 
Izunia i tu jest mój problem : ( bo pare razy pokazałam małemu takie beznadziejne w sutkach dla mnie zabawy jak np noszenie małego w torbie, bujanie w pudełku na zabawki, psikanie kwiatków i jak mu zabronie tego robić lub nie mam już sił na noszenie to jest wrzask, wiem bo widze to, że wymusza bo krzyczac cały czas sie na mnie patrzy a jak nie zwracam uwagi to podchodzi blizej. Równiez sama nie wiem co z tym zrobic bo niektore wynalazki sa niezalezne od Nas a Kuba Nas obserwuje i chce tego samego.
 
Kasiu, ja w takich momentach odwracam małego uwagę czymś co bardzo lubi, a jest dozwolone dla niego. Zawsze skutkuje. Z tym, że Maciuś jak na razie jest w miarę ugodowy i posłuszny i nie ma większego problemu, gdy powiem, że nie wolno mu czegoś. W ogóle w szoku jestem jak on się nas słucha, wystarczy, że raz powiem NIE WOLNO. :tak:
 
reklama
Kasiu, ja w takich momentach odwracam małego uwagę czymś co bardzo lubi, a jest dozwolone dla niego. Zawsze skutkuje. Z tym, że Maciuś jak na razie jest w miarę ugodowy i posłuszny i nie ma większego problemu, gdy powiem, że nie wolno mu czegoś. W ogóle w szoku jestem jak on się nas słucha, wystarczy, że raz powiem NIE WOLNO. :tak:

Majandra nie odbierz tego jako przytyk :tak::-D ale serio podziwiam Cię i gratuluję technik wychowawczych!!!!! Maciuś to istne złotko!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry