Agnes123
Mama Oliwki
M y z myciem główki nie mamy problemu,kiedys był ale już minął,teraz kąpiel to przyjemność i beztroska zabawa.
Ubierac i rozbierać się daje,ale czasem gorzej ze zmiana pieluchy-po prostu zwiewa i gania z gołą pupą



Buntuje się za to jak czegoś jej nie pozwolę, w tedy jest oczywiście histeria
płacz i krzyk.Czasami buntuje sie przy ubieraniu kurtki jak wychodzimy bo się niecierpliwi.Zaczyna się chyba powoli bunt dwulatka.No i oczywiście ulubionym słowem jest słowo"NIE"
Ubierac i rozbierać się daje,ale czasem gorzej ze zmiana pieluchy-po prostu zwiewa i gania z gołą pupą




Buntuje się za to jak czegoś jej nie pozwolę, w tedy jest oczywiście histeria
płacz i krzyk.Czasami buntuje sie przy ubieraniu kurtki jak wychodzimy bo się niecierpliwi.Zaczyna się chyba powoli bunt dwulatka.No i oczywiście ulubionym słowem jest słowo"NIE"
Przy zmianie pieluchy żadko stawia opór od kiedy zaczęłam to robić w pozycji stojącej;-)
jak trzeba zmienić pampersa to mówię malemu ,, idź przynieś pampersa idziemy umyc dupkę"i wtedy maly biegnie po pampersa a następnie do lazienki umyć dupkę
ja oczywiście staram sie nie zwracać uwagi na te jego histerie
i tu wlasnie mam do was pytanie- sa rozne ciekawe rzeczy, na ktore nasze dzieci same nie wpadna tylko trzeba im je pokazac. np. ze swiatlo w lodowce mozna wlaczac i wylaczac samodzielnie... pokazujecie takie cuda waszym maluchom? bo problem polega na tym, ze cos piotrkowi pokaze i on pozniej chce to cos powtarzac a ja nie koniecznie chce sie na to zgodzic... wiem, ze to normalne bo niby skad ma wiedziec czemu wtedy mogl a teraz nie moze... i nie wiem czy pokazywac mu czy nie