reklama

Rozwój naszych dzieci

Doczekalam sie : Stas wymowil najpiekniejsze slowo na swiecie MA-MA!!!!!!! i patrzyl na mnie, i mnie przytulil...:-):-):-)
Dzisiaj podczas kąpieli chciałam pokazać teściowej jak Mateusz mówi Alma. I mówię do niego "Matuś gdzie jest Alma? Wołaj Alma" A on popatrzył na mnie i mówi ma-ma. Ale czad. A zaraz po tem tata , baba:-D
Ja, raczej gadula, mylse ze duzo ze Stasiem rozmawiam...ale jak widac nie przyspiesza to komunikacji w obie strony.:sorry2::baffled:
U nas tak samo:dry:
 
reklama
U nas mały jak już raz spróbował wstać, tak teraz nie posiedzi ani chwili i o wszystko i o wszystkich się opiera, żeby tylko wstać.
Co do mówienia to różnie- ma dzień, ze gada a nawet wykrzykuje coś po swojemu, a czasami to tylko wielkie OOOO. ale staram sie jak najwięcej rozmawiać z małym a tez do gaduł nie należę:cool2:
 
Na pól piętrze mamy taką dużą jukę i dracenę, zawsze jak wychodzimy z domu to ja zakluczam drzwi,a mały pokazuje mi,że tam są kwiatki. Jak zapytam jak pachną kwiatki to robi tak noskiem jakby wciągał i wydmuchiwał gluby. A dzisiaj mówi do tego coś jakby "kia" co chyba oznaczało kwiatki. No i jest zafascynowany spem. Kwiczy, wrzeszczy, jak zniknie mu z oczu to rzuca się po łózeczku i woła AmaAma(Alma)
 
Na pól piętrze mamy taką dużą jukę i dracenę, zawsze jak wychodzimy z domu to ja zakluczam drzwi,a mały pokazuje mi,że tam są kwiatki. Jak zapytam jak pachną kwiatki to robi tak noskiem jakby wciągał i wydmuchiwał gluby. A dzisiaj mówi do tego coś jakby "kia" co chyba oznaczało kwiatki. No i jest zafascynowany spem. Kwiczy, wrzeszczy, jak zniknie mu z oczu to rzuca się po łózeczku i woła AmaAma(Alma)

kwiatuszki i inne roslinki to tez zainteresowanie julitki. moja mama nauczyla ja wachac kwiatki i teraz jka dorwie jakis kwiatek, albo nawet listek, to wacha: marszczy nosek i cala buzke i sapie; oczywiscie podaje mnie i komu tylko przypadnie do wachania i kichania:-D
dziadzius natomiast uczyl ja, zeby sie dzielila znim jedzeniem, piciem i teraz jak to robi, to zaszwe wszystkich czestuje. nawet ostatnio lala tez dostaje jesc i pic.
ogolnie julitka bardzo lubi P ojca (on przyjezdza do nas codziennie, wiec ma z nim czest kontakt) i lubi sie z nim bawic i ajk on ja o cos poprosi, to zawsze mu da: jesc, pic, grabki, lopatke, okulary...:-D
 
zapomnialam dodac, ze julitka sie zawsze przed nim popisuje :-D:-D:-D
a dziadek sie chwali umiejetnosciami wnuczki, jak mu sie tylko trafi okazja. smaic mi sie chce, bo np jest u mnie kolezanka, to dziadek zajrzy do julitki niby przypadkiem i zaczyna repertuar: pokaz corciu jak dziadzius pali paierosa, jak potem kaszle, jak mama kremuje raczki, gdzie jest zegarek i jak robi cyk-cyk itp itd:-D:-D:-D:-D:-D
 
zapomnialam dodac, ze julitka sie zawsze przed nim popisuje :-D:-D:-D
a dziadek sie chwali umiejetnosciami wnuczki, jak mu sie tylko trafi okazja. smaic mi sie chce, bo np jest u mnie kolezanka, to dziadek zajrzy do julitki niby przypadkiem i zaczyna repertuar: pokaz corciu jak dziadzius pali paierosa, jak potem kaszle, jak mama kremuje raczki, gdzie jest zegarek i jak robi cyk-cyk itp itd:-D:-D:-D:-D:-D

U nas to samo jak jest z moją mamą to obowiązkowo musi odbyć się pokaz umiejętności:-D:
kosi kosi pa pa ostatnio wujek nauczył ją robić tak bubu przesuwając palcem po ustach
a poza tym oczywiście musie pokazać gdzie jest lampa , Bozia, miś , piłka itd :-D:-D:-D
 
reklama
ogromne gratulacje dla wszzystkich dzieciaczków:tak::tak::tak:
a Mateusz wlaśnie przed chwila zrobil sam ok 12 kroczków:szok::tak::-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-) zapatrzyl się na tv i poszedl co prawda co dwa kroczki się zatrzymywal ale po chwili szedl dalej:-):-):-):-):-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry