reklama

Rozwój naszych dzieci

Jeszcze miałam jedną rzecz napisać. Fajnie,że Wasze dzieci tak są za sobą (Agulka, axx). Nie raz wspominałam o Mikołaju, 3,5 lat, syn szwagirki, nie ma tygodnia żeby nie było go u nas, więc z Mateuszem jest oswojony. Ale mówię Wam jaki on jest do niego niedobry:-( Szkoda słów, strasznie jest zazdrosny,a nikt nie wyróżnia żadnego z chłopaków, nawet ja mówię,że kocham ich tak samo mocno, że są moimi skarbami. Zabiera mu wszystkie zabawki, jak może to go popchnie,albo ściśnie, chociażby 1 paluszek,ale musi. Rzuca teksty,że go walnie, zabije. Straszne. Mam nadzieję,że Mateusz takim samolubem nie bedzie, u nas w bloku jest dużo dzieci w różnym wieku, razem się bawią na podwórki więc jest nadzieja,że będzie koleżenski.
Ogólnie mam taki wniostek,że dziewczynki, niezależnie od wieku,są bardziej opiekuńcze,delikatniejsze.
 
reklama
Gratulacje dla Stasia:-)
Zuzka na razie zatrzymała się na etapie przesuwania się przy meblach czasami na parę sekund się puści ale generalnie ona jest z tych bardzo ostrożnych za rączki umie chodzić chociaż ja jej nie prowadzę w ten sposób (czasami moja mama)
Co do mowy po tym jak zaczęła raczkować trochę ją zablokowało ale teraz znowu zaczyna mówić i to całkiem sporo oczywiście mama tata bacia (znaczy babcia ) kompi (kąpiel ) baba,babi (to też czasami znaczy babcia , dziadzia, nie , tak, tu. tutaj , cio to (znaczy co to) ,papa,a dzisiaj została na chwilę z moją koleżanką i ta pokazywała jej książeczkę ze zwierzątkami (tą samą kilkanaście razy :-):szok:) i po którymś tam razie pokazała jej żabę i pyta Zuzia co to a mała kum kum :szok: . Wydaje mi się że ona szybciej zacznie mówić niż chodzić czasami mam wyrzuty sumienia że za mało z nią mówię (bo ja jestem raczej takim typem milczka):zawstydzona/y: tak sobie myślę że może to i lepiej że Zuzka będzie miała tą nianię bo ta to gada bez przerwy i pewnie jej popuści mowę.
 
Gratulacje dla Stasia:-)
Zuzka na razie zatrzymała się na etapie przesuwania się przy meblach czasami na parę sekund się puści ale generalnie ona jest z tych bardzo ostrożnych za rączki umie chodzić chociaż ja jej nie prowadzę w ten sposób (czasami moja mama)
Co do mowy po tym jak zaczęła raczkować trochę ją zablokowało ale teraz znowu zaczyna mówić i to całkiem sporo oczywiście mama tata bacia (znaczy babcia ) kompi (kąpiel ) baba,babi (to też czasami znaczy babcia , dziadzia, nie , tak, tu. tutaj , cio to (znaczy co to) ,papa,a dzisiaj została na chwilę z moją koleżanką i ta pokazywała jej książeczkę ze zwierzątkami (tą samą kilkanaście razy :-):szok:) i po którymś tam razie pokazała jej żabę i pyta Zuzia co to a mała kum kum :szok: . Wydaje mi się że ona szybciej zacznie mówić niż chodzić czasami mam wyrzuty sumienia że za mało z nią mówię (bo ja jestem raczej takim typem milczka):zawstydzona/y: tak sobie myślę że może to i lepiej że Zuzka będzie miała tą nianię bo ta to gada bez przerwy i pewnie jej popuści mowę.
Ja, raczej gadula, mylse ze duzo ze Stasiem rozmawiam...ale jak widac nie przyspiesza to komunikacji w obie strony.:sorry2::baffled:
 
Hruda super uslyszec te zacne slowa z ust swojego pierworodnego:) Wynagradza to wszystkie ciezkie chwile i lapie za serducho:)...Nel gdzies od miesiaca mowi mmmmama ale nie wiem czy dokladnie mnie ma na mysli:-D chociaz jak bylismy na wakacjach i bralam prysznic a mala zostala z M dzwinym trafem naduzywala tego slowa co konczylo sie dobijaniem do drzwi przerazonego taty mowiacego 'ona chyba za toba teskni...wylaz juz!:-D:-D 'i
 
reklama
Zuzka od początku lepiej rozwijała się werbalnie niż ruchowo ale jeżeli gadulstwo odziedziczyła po teściowej to masakra :-D Generalnie ona wszystko stara się powtórzyć z tym że trzeba jej powiedzieć dane słowo kilka razy , zauważyłam też że nie chętnie mówi przy obcych .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry