Ainaheled
marzec 2005/Wrześniowe mamy'07
Atruviell, Majandra-ja stosowałam i gaziki leko i rozcieńczony spirytus, gazikami nie zawsze wszędzie się dostaniesz, a trzeba zdezynfekować dokładnie. Ja też się bałam ruszać pępuszek, a raczej Staszek, bo to on był zawsze od czarnej roboty ;-), a potem przyszła połozna środowiskowa, raz dwa obruszała i .. urwała...My patrzyliśmy przerażeni, ale zagoiło się pięknie i był spokój.
(ja kupiłam dwa z kapturkiem i jeden mam taki normalny mięciutki duży) ? I jak to jest czy po każdym wytarciu maluszka trzeba wyprać czy mozna przesuszyć i dwa dni używać tego samego?? Bo nie wiem czy mi te trzy wystarczą???