irisson - nie, nie karmię piersią, w nocy wstaję koło 4-5 zrobić Hani mleko i zmienić pieluchę, spoko dam sobie radę

mam już wprawę w takich obserwacjach, zresztą zauważyłam że żadne przeziębienia, stresy, podróże nie wpływają na temperaturę, przynajmniej u mnie do tej pory
Lewek, NPR tzw naturalne planowanie rodziny, przez cały cykl obserwuje się temperaturę (będę sobie mierzyć w wiadomym miejscu codziennie nad ranem), po owulacji jest skok temperatury (więc wtedy wiadomo że owulacja już była, że jest już po i można bez zabezpieczenia aż dostanie się okres), obserwuje się też rodzaj śluzu (i tu po pierwszej ciąży zaczęłam mieć bardzo wyraźnie ten objaw a teraz to już w ogóle) oraz szyjka, trzeba się z nią zaprzyjaźnić, w czasie dni płodnych robi się miękka, otwarta i jest jakby wyżej. teraz po samej szyjce i śluzie wiedziałam kiedy płodne, dodam do tego temperaturę i będzie wszystko wiadomo, ja mam cykl bardzo regularnie - co 28-30 dni i płodne zawsze pośrodku. dokładnie wiem skąd się wzięła Hania

termometr owulacyjny to zwykły termometr tylko dokładny do dwóch miejsc po przecinku, i ma węższy zakres, w okolicy normalnej temperatury ciała (nie pokaże np 39 temperatury). potrzebny mi żeby nie było następnej dzidzi

kupiłam taki, za 25zł:
Termometr owulacyjny elektroniczny 0.01 GWARANCJA (2903385165) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.