cytryna - nasze dzieci nie maja jeszcze poczucia zmiennosci rzeczy tzn tego ze jak znikniesz to nie na na zawsze- nie ma cie to cie nie ma i jest wrzask:-)
moj wczoraj po kapieli i masazyku na 4 rece dostal cyca, pobawil sie na kolanach troche , wrzucilam do lozka , smoka , minimalne swiatlo i zasnal. Cos tam mruczal, niby probowal cos buczec,ale chyba tak przez sen i z przyzwyczajenia i tak spal od 21.30 , pobudka 2.30, nastepna pobudka ok 6, nastepna ok 9 i znow pieron maly spi

czyli conajmniej jakby mojego dziecka come back
pochwalilam sie to pewnie sie znow zepsuje
jedno co to wczoraj bawilismy sie w jego lozeczku czesto, bo tam ma duzo pluszakow i spal tam na jednej drzemce, bo tak mi przyszlo na mysl ,ze jak w ciagu dnia spi w gondoli w tzw salonie albo w wozku na spacerze i nagle wieczorem laduje w duzym jak dla niego lozku - to moze sie boi? jak byl maly to nie zauwazal nawet gdzie jest,a teraz to musie sprawdzic teren, rozglada sie i wogole.. wiec oswajamy swoje lozko na nowo
