koralowa
Mama swego synka
Bombusiu, moglabys wyjasnic o co chodzi z tym okresleniem "po jednych pieniadzach"? Spotykam sie z tym drugi raz w zyciu, ale szczerze mowiac nie mam zielonego pojecia co ono oznacza.Matka i ona czytam, ze są po jednych pieniadzach
Czyli nie taki diabel straszny jak go maluja.Koralowa no właśnie wcale nie było tak źle, a się naczytałam echhZ tego co czytam to Ty wulkan energii
![]()
No fakt, ostatnio "szaleje". Ale skoro moge (wczesniej nie moglam, bo chodzenie sprawialo mi mega bol, tak ze az plakalam) to korzystam.
Wspolczuje znajomej... Jak tam mozna? No ale coz, sa ludzie i taborety. Moze chociaz czesc tego pozostalego dlugu jej oddaj. Bedziesz sie rozdrabniac, ale przynajmniej bedzie mniej do splaty. A jak bedzie dalej skakac to powiedz, ze to nie Ty ja prosilas o pozyczke, tylko sama sie zaoferowala, poza tym nie okreslila terminu spalty, wiec teraz niech ma pretensje sama do siebie. A w sprawie T. to bym powiedziala, ze bardzo dobrze, ze jej sie nie podoba, bo T. ma sie podobac przede wszystkim Tobie i ma byc dla Ciebie a nie dla kolezanek...Dziewczyny a no widzicie, wiele razy słyszałam od rodziców: zobacz jak ona jest, rozpieszczona, wychuchana... uważa sie za wielka dame... zawsze za kogos najpiękniejszego.. i Może Bombusiu masz rację, że mi zazdrości, bo odkąd jestem w ciazy to mówi ze tez by chciała byc, i tez mieć dziewczynką bo juz chłopca to nie.. to ona woli nie miec dziecka.. za T. nie przepada, wiele razy usłyszałam że jest wg niej nieładny, nieprzystojny, za chudy, za bardzo sie mądrzy.. a słów z nim zamieniła z 10, bo T. jej nie znosi i woli jej nie widzieć..
Nie umawiałam się na jakis termin, ale oddałam juz 75 % tego co pozyczyła mi... i akurat T. wtedy stracił pracę w marcu, a teraz jak dostał to się zesrac chce za ta kasa, a my tu na finiszu do porodu i nie ma za bardzo jak wyłuskac tej drobnej kwoty...
Poza tym byłysmy zawsze ze soba bardzo blisko.. popełniłysmy wiele błędów w tej przyjaźni, które ja bardzo mocno podniszczyły...
długo by pisać.. ale mam jej dość ostatnio... w ogóle mnie nie rozumie...
Z własnej woli uzalezniłam sie od niej a ona ode mnie... przez ponad rok kryłam jej zdrady przed mężem, gdy się wydało to cała jej rodzina wieszała na mnie psy... a nieważne...
No i rozumem rozzalenie takiego wtrniania sie. Mnie z tego samego powodu wkurza rodzina J., ktora wszystko o wszystkich chca wiedziec i kazdemu siedza w kieszeni i rozliczaja z cudzych pieniedzy. Dla mnie to typowo zasciankowe myslenie. Nie lubie takich ograniczonych ludzi. Bo co kogo obchodzi moje zycie? Moje zycie to moje zycie i wara od niego.
400 zl to i tak niewiele.ewelinka - matko jakie wymogi, co parafia to lepiej... i pewnie uslyszycie "co laska - 400 zl", ale i tak malo kto pobije moje tereny - my mamy spowiedz wielkanocna na kartki:-):-):-) - nie masz 3 w ciagu zycia - masz problem aby cie z ksiedzem pochowali - takie buty u nas.
Piszecie o przytualnkac. U nas byly w kwietniu i skonczyly sie w szpitalu na podtrzymaniu, wiec mamy totalny zakaz. Niestety nawet pieszczeoty odpadaja, bo jak mi sie macica napnie to dopuscic nie chce a nie chce ryzykowac. :/
Dolaczam do pregowanych. Wczoraj pojawily mi sie pieeeeeekne rozstepy. A smarowalam sie 2 razy dziennie. I dupa. Ale na szczescie za wczasu zaopatrzylam sie w preparat na istniejace juz rozstepy, wiec od razu dzialam. No i chyba brzuch mi opada, bo pregi sa na dole brzucha, pod pepiem po lewej i prawej stronie oraz na gorze ud...
Gardlo znow daje o sobie znac. Dalej biore antybiotyk...
Dzis kupilam staniki do karmienia. Duuuuuze. W koncu.





ta koncowka ciazy tak na nas wszystkie dziala pogoda, hormony, zmeczenie i tak mozna by wymieniac bez konca!!!