benita_29
Marcowa mama 2006
Ja przez ostatnie dwa tygodnie to ledwo zyje,noce mam tak okropne ze na nic nie mam ani ochoty,ani sile.Majka sie budzila co dwie,co godzine nawet,spala w moim lozku z cyckiem w buzi,a to jej krecenie sie...masakra.No i w ostatecznej desperacji i zdecydowana dowiedziec sie wreszcie o co tu sie rozchodzi,wczoraj dalam Majce na kolacje podwojna dawke kaszki ryzowej z jabluszkiem...i O,Boze,mala sie obudzila o 12,30 na herbatke(czyli bez wyciagania z lozeczka napila sie i odrazu zasnela), a nastepna pobudka juz na karmienie byla dopiero o 5,po czym najadla sie i spala nastepnie do godz. 8!!!!!!!!!!!! To byl albo przypadek,albo Majka byla strasznie zmeczona po calkowicie nie przespanej ostatniej nocy,albo w koncu byla najedzona,sama nie wiem.Zobacze dzis jak bedzie.
