Emcia- nie masz racji tak mocno obruszajac sie za to co napisalam. Agacinka pisala rowniez o tym ze nawet jak sie dziecko z placzu porzyga to tez nie nalezy sie przejmowac i dalej stosowac te metode. Podtrzymuje- dla mnie to okrutne i glupie. Skrytykowalam te metode przedstawiona przez Agacinke. Byc moze w naturze ona ja nieco inaczej stosuje i nie robi dziecku zadnej krzywdy - ale tego nie jestem w stanie ocenic bo tego nie widze. Odnioslam sie do tego co napisala.
I nie masz racji piszac ze Nikt nie ma prawa krytykowac - owszem kazdy ma takie prawo, ale oczywiscie nikt nie musi sie tym przejmowac.
Ponadto nie uwazam, zebym napisala cos strasznego. Wyrazilam swoje zdanie (tak dla rownowagi, zeby nie tylko zachwyty nad tym usypianiem byly widoczne) i nie zrobilam tego w absolutnie obrazliwy sposob. Nie napisalam, ze np. ty albo Agacinka jestescie okrutne albo zle, bo przeciez nie wiem jakie jestescie. Sam sposob okreslilam jako okrutny, bo z opisu Agacinki na taki wyglada. Przynajmniej wg mnie.
Nie widze tez zwiazku z podanym przez kogos porownaniem do niepozwalania dziecku biegac bo sie przewroci (czy cos takiego) i bedzie plakalo.