reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Staraczki 2021

coca

Fanka BB :)
Dołączył(a)
20 Sierpień 2020
Postów
8 122
Ale chyba udało Ci się trochę go wyregulować? Czytałam w któryms poście że miałaś plamienia praktycznie od owulacji aż do @ a teraz się unormowało? Ja się trochę boję, że testy i temp to tylko zbieg okoliczności a w środku nic sie nie dzieje

a nie wiesz czasem czy gin może mniej więcej określić na USG w którym dniu cyklu pękł pęcherzyk (jeśli pękł) np. po ciałku żółtym? To mój pierwszy monitoring więc jestem zielona w tym temacie

Biorę luteinę dopochwowa, podczas stosowania nie mam plamien. Ma to swoje plusy i minusy niestety

Nie wiem czy gin jest w stanie w taki sposób określić dzień owulacji. Zwykle słyszy się od gina ze owulacja była, ze jest ciałko żółte, jest płyn w zatoce douglasa, jest ślad po owulacji. Czasem w zależności np. jak dużo tego płynu będzie mówią czy jest świeżo po, czy już jakaś chwile po. Ja raz jeden miałam farta, bo akurat na monitoringu gin stwierdził ze mam szybko do domu lecieć i się bzykać, bo pęcherzyk zaczyna pękać ale ogólnie przewidywania ginekologa pokrywały mi się z testami owulacyjnymi i temperatura (i plamieniami ), wiec przynajmniej pod tym względem mogę się uznać za szczęściarę, choć wolałabym żeby nic nie działało ale chociaż ciąża by była dawaj znać jak tam na monitoringu będzie
 
reklama

AnA8611

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
30 Kwiecień 2021
Postów
39
@Kropka.88 podziwiam Cię, że tak dobrze znasz swoje ciało 🥰 ja jak mojego w pewien sposób nie kontroluje to mam wrażenie, że robi co chce 🤣 jedyne co czuje to bóle owulacyjne 😄 chociaż @coca uswiadomila mnie, że takie bóle mogą być również przed owulacja 😬 więc teraz wiem, że nic nie wiem 🤣 ale w końcu to ogarnę 🤞
 

Kropka.88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2021
Postów
519
Biorę luteinę dopochwowa, podczas stosowania nie mam plamien. Ma to swoje plusy i minusy niestety

Nie wiem czy gin jest w stanie w taki sposób określić dzień owulacji. Zwykle słyszy się od gina ze owulacja była, ze jest ciałko żółte, jest płyn w zatoce douglasa, jest ślad po owulacji. Czasem w zależności np. jak dużo tego płynu będzie mówią czy jest świeżo po, czy już jakaś chwile po. Ja raz jeden miałam farta, bo akurat na monitoringu gin stwierdził ze mam szybko do domu lecieć i się bzykać, bo pęcherzyk zaczyna pękać ale ogólnie przewidywania ginekologa pokrywały mi się z testami owulacyjnymi i temperatura (i plamieniami ), wiec przynajmniej pod tym względem mogę się uznać za szczęściarę, choć wolałabym żeby nic nie działało ale chociaż ciąża by była dawaj znać jak tam na monitoringu będzie
To mi gin na ostaniej wizycie powiedzial ze jest ciałko żółte 13mm i owulacja byla w przeciągu 48h , tez kazal leciec do domu i atakować meza 🤣
Wczesniej podczas usg pękł pęcherzyk 😁
Niestety do tej pory nie udalo nam sie 🤦🏻‍♀️
z miesiaca na miesiac juz nie wiem co robic jak robic zeby sie udalo 🙈
 

Kropka.88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2021
Postów
519
@Kropka.88 kurcze ja też nie miałam tak badanej prolaktyny, po prostu zrobiłam na początku cyklu i tyle 🤔 czy tą tabletkę bierze się tylko po wyniku powyżej normy?
Nie tylko. Mi gin powiedzial, zeby zbadac prawidłowy poziom prolaktyny (wiec Takze jej wzrost) najpierw pobierają krew pozniej Dostajesz tabletke Metoklopramid , która pobudza wydzielanie prolaktyny. Czekasz godzine, pozniej znowu pobierasz krew i porównują dwa wyniki (sprzed tabletki i po zażyciu) . Prawidłową reakcją organizmu na podanie leku powinien być wzrost stężenia prolaktyny około 2–6 razy w stosunku do stężenia prolaktyny przed podaniem leku. Mi zrosło prawie 20razy. U mnie tak wykryto hiperprolaktynemie :(
Hiperprolaktynemia znowu obniża progesteron ktory potrzeby jest do zapłodnienia . Wiec biore leki na obniżenie prolaktyny i podwyższenie progesteronu . Nie wiem czy jasno Napisalam 🙈
 

Kropka.88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2021
Postów
519
Ale chyba udało Ci się trochę go wyregulować? Czytałam w któryms poście że miałaś plamienia praktycznie od owulacji aż do @ a teraz się unormowało? Ja się trochę boję, że testy i temp to tylko zbieg okoliczności a w środku nic sie nie dzieje 😔

a nie wiesz czasem czy gin może mniej więcej określić na USG w którym dniu cyklu pękł pęcherzyk (jeśli pękł) np. po ciałku żółtym? To mój pierwszy monitoring więc jestem zielona w tym temacie 🤪
Mi na usg powiedzial ze ciałko żółte ma 13mm wiec owulacja byla w przeciagu 48h :)
 

KaśkaLi95

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Kwiecień 2021
Postów
192
To mi gin na ostaniej wizycie powiedzial ze jest ciałko żółte 13mm i owulacja byla w przeciągu 48h , tez kazal leciec do domu i atakować meza 🤣
Wczesniej podczas usg pękł pęcherzyk 😁
Niestety do tej pory nie udalo nam sie 🤦🏻‍♀️
z miesiaca na miesiac juz nie wiem co robic jak robic zeby sie udalo 🙈
Bo to za wiele składowych wchodzi w ten cały proces...ja dopiero zaczynam 5 cykl starań i jakoś ten okres przyjęłam spokojnie, bez mocnych rozczarowań ale też czuję, że gdy będzie się to przeciągało o kolejne miesiące to też może być kolorowo bo nie wiadomo co obwiniać
 

Paolx

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Kwiecień 2021
Postów
206
Z diagnoz które usłyszałam to: Jeden niedrożny jajowod, pcos, cienkie endometrium, mutacje genetyczne. A to co stawało na przeszkodzie, w międzyczasie to ciagle torbiele, wiec antykoncepcja jako leczenie zawsze po kilka miesięcy, potem nieudana inseminacja, potem cytomegalia która wypisała nas ze starań na pół roku, męża wyniki przez jakiś czas były tez zle, ale się poprawiły. I przy tym wszystkim jedyny raz który się udało to naturalnie, bez leków. Skończyło się szybko, ale mam wrażenie ze wszystkie leki działają na mnie tragicznie. Trzymam mocno za Was kciuki 😘
Tak czytam twoja wypowiedź, rozniez mam stwierdzone pcos hiperprolaktylemie czynnościowa małe endometrium, na drożności jeszcze nie byłam... Zaczynam się bać ☹️
 
reklama

Kropka.88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2021
Postów
519
Bo to za wiele składowych wchodzi w ten cały proces...ja dopiero zaczynam 5 cykl starań i jakoś ten okres przyjęłam spokojnie, bez mocnych rozczarowań ale też czuję, że gdy będzie się to przeciągało o kolejne miesiące to też może być kolorowo bo nie wiadomo co obwiniać
Dokladnie nie wiadomo co obwiniać. Leki biore, robie co trzeba i kiedy trzeba i jakos nie wychodzi. A takie to proste sie wydawalo. Slyszalam o parach ktore latami sie starają i nie moga zajsc ale wydawalo mi sie ze mnie to nie dotyczy, ze u mnie bedzie latwo. No i teraz wiem jak sie bardzo myliłam 🤦🏻‍♀️
 
Do góry