reklama

Staraczki Weteranki...

Wiklulaa pięknie i oczywiście trzymamy &
Carola :szok: o ile zł???? taki cyrk to chyba tylko w Polsce jest możliwy...masakra
Ja porządki wiosenne dawkuję sobie stopniowo a takie mega ostateczne zrobię w Wielkim Tygodniu przed Świętami :tak:
 
reklama
Cześć babeczki :)

U mnie nadal, ani plamień ani @. Za to zajob w pracy mam i już się zmęczyłam :(, a gdzie tam do 15-tej?

Carol - współczuję.

Mama - a ja się nadal zastanawiam, czy kupić dzisiaj test, czy może jutro i testować w sobotę, bo boję się zapeszyć. Oj, oj, oj :szok:

Pozdrowionka dla wszystkich.
 
Zjola &&&&&&&&&&& a może to plamienie było implantacyjne??? Kurka ale emocje:rofl2:....w sumie wiesz...jak jesteś w ciąży to jesteś i już.Ale jak będziesz spokojniejsza robiąc test, to śmigaj do apteki czy gdzie tam można kupić test :tak:
 
Facet jest śmieszny:) Ale ok, jego sprawa, skoro tak musi. Szkoda, że kasę mam zablokowaną od 3 miesięcy. Mogli ją sobie dawno wziąć.
 
Nikusia - ale czy 25 dzień cyklu, to nie za późno na implantację? Test chyba kupię jutro, bo zdarzało się, że miałam cykle 31-o dniowe i wszystko jeszcze może się zdarzyć.
 
Nie trzeba w tym przypadku patrzeć na dzień cyklu ale dzień fazy lutealnej tak!!!!!
To jest bardziej istotne bo cykl może różnie trwać a i tak najważniejsza jest owulacja oraz liczone dni fl. Implantacja trochę trwa także jak najbardziej może akurat maluszek się instalował :tak:czego z całego serca życzę Tobie, Sobie i NAM WSZYSTKIM:-)
 
zjola - weź ty nas tutaj w niepewności ni e trzymaj, ja tak nie mogę! Chociaż sama zawsze odwlekam testowanie, ale u innych wolę jak najszybciej wiedzieć:))

carola - o taką kwotę, takie cyrki, paranoja! Ale tak to wygląda w naszym kraju!
Mojemu mężowi przysłali upomnienie z ZUSu pod gorźbą zablokowania pieniędzy na koncie, bo dwa dni spóźnił się z zapłatą i musi im 10zł odsetek zapłacić, tylko nie wiadomo w jakiej formie, na jakie konto...porażka
 
Hej babeczki ;-)

Ja dzisiaj w jakimś kiepskim nastroju :confused2: nie wiem, może przez pogodę, bo pochmurno i chłodno jest.
Znajomi chcą nas odwiedzić, w styczniu urodził im się synek. Reklamy, filmy, reportaże - wszędzie małe dzieci... Echhhh muszę wziąć głęboki oddech i nie dać się zwariować :no:

Dziewczyny, ten specyfik dla mężczyzn rzeczywiście cenowo to gruba przesada. A przecież to nic innego jak zestaw: l-karnityna, cynk, selen, wit.C, E, B etc. Identyczną "mieszankę" przepisał nam nasz gin dla mojego eMka. Chyba tylko poza kwasem cytrynowym :confused2:
samemu można skomponować taki zestaw za o wiele niżą kaskę. Ja np. l-karnitynę kupiłam mojemu mężowi w sklepie dla "pakerów" (sam lekarz wskazał nam taki sklep, bo w aptece są mniejsze dawki za większe pieniądze), albo na allegro, reszta witamin bez problemu do dostania w aptece i za 200zł można zrobić zakup na 2-3 miesiące, a nie na 2 tygodnie ;-) Tylko lekarz musi wskazać w jakich dawkach przyjmować i gotowe! ;-)

Idę ugotować botwinkę, potem czekam na eMka i jedziemy z Plutem do weta. Chłopak coś dzisiaj niewyraźny, nie ten pies. Czasami popiskuje, ale obmacałam go i nic, apetyt ma, teraz leżakuje ze mną na sofie. Ale znam go i wiem, że coś jest nie tak. Zaczynam świrować, bo to mój taki synuś. echhhh ciągle wiatr w oczy :-(

Zjola, trzymam kciuki za pozytywny teścior :tak:
Esmeralda, &&&&&&&&&&& za piękny przyrost betki :tak:
Tymonka, zakwas to bardzo prosta sprawa - weź wyparzony słój (większy, lepiej wyższy niż szerszy). Wsyp pół szklanki mąki żytniej (ja używam razowej, dostępnej w marketach), mniej więcej tyle samo letniej wody i dokładnie wymieszaj. Powinien być konsystencji gęstej śmietany. Nakryj lnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce. Wieczorem zamieszaj. Rano kolejnego dnia znowu - pół szklanki mąki + woda, wymieszać. Wieczorem zamieszać. I tak przez 4-5 dni. zakwas może rosnąć lub tylko bąbelkować. Po paru dniach będzie już czuć kwaskowy zapach. Jeśli nie ma pleśni, to znaczy że wszystko jest ok :tak:
Po ok. 5 dniach można już piec chlebuś. Ja w razie "W" dodaję odrobinę suchych drożdży do chleba, aby mieć pewność że wyrośnie.
Pozostały zakwas zakręcasz w słoiku i chowasz do lodówki. To będzie starter do następnego chleba. Taki zakwas jak nie pieczesz często wystarczy raz na 7-10 dni "dokarmić" np. dwiema łyżkami mąki i wody, i po 2h wkładasz znowu do lodówki. Może tak funkcjonować baaaaardzo długo :tak: Im starszy i częściej dokarmiany zakwas tym jest silniejszy i lepszy. Wystarczy odrobina zakwasu jako starter. Po prostu jak chcesz upiec chleb znowu, to dzień wcześniej go wyciągasz z lodówki, dodajesz tyle mąki ile potrzebujesz + wodę i następnego dnia jest gotowy do pieczenia chleba ;-)

To się rozpisałam... :eek:
 
reklama
Balbinka kiedyś moja koleżanka próbowała w ten sposób skomponować ten zestaw i rzeczywiście wyszło cenowo znacznie mniej. Tu jest o tyle łatwiej, że pijesz już gotową mieszankę jedną tak, a chcąc skomponować cały zestaw trzeba by zapewne garść łykać...ale to nie problem. Dla mnie by nie był na pewno:tak:
OOOOO przepis na zakwas...musze pokazać małżowi.
Co do psiaków...mh...warto sprawdzić ja też tak mam, że jak widzę tylko naszą Ginę to wiem czy wszystko gra czy coś jest nie halo... warto sprawdzić...
Esmeralda daj znaka koniecznie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry