Nikusia, dokładnie jak piszesz. Płacić tyle kasy tylko dla wygodny łyknięcia, to jest przesada. Mój mąż nie narzeka na łyknięcie raz dziennie kilku tabsów, l-karnitynę na w płynie chyba o smaku grejpfrutowym, wit, C ma albo w formie zwykłej tabletki albo w formie do rozpuszczenia z wodą i pije jak smaczny napój ;-)
Nie mam pojęcia czy u mojego małża to w ogóle coś pomoże, bo on ma translokację chromosomów, które prawdopodobnie są przyczyną obniżonych parametrów, ale gin widząc już te wyniki mimo wszystko zalecił taki zestaw. Za 2-3 miesiące pojedziemy zrobić badania, będzie to równo 2 lata od ostatnich wyników. zobaczymy czy coś się zmieniło (będę szczęśliwa jak nie będzie gorzej).
A co do chlebków, ja korzystam z przepisów z tego bloga + trochę je ulepszam po swojemu ;-) Moje wypieki
A chyba odkryłam co jest Plutusiowi. Na 90% uderzył się w lewa tylna łapę. Trochę ja odstawia i przy schodzeniu z sofy zapiszczał. trochę odetchnęłam, bo bałam się, że czymś się podtruł
Nie mam pojęcia czy u mojego małża to w ogóle coś pomoże, bo on ma translokację chromosomów, które prawdopodobnie są przyczyną obniżonych parametrów, ale gin widząc już te wyniki mimo wszystko zalecił taki zestaw. Za 2-3 miesiące pojedziemy zrobić badania, będzie to równo 2 lata od ostatnich wyników. zobaczymy czy coś się zmieniło (będę szczęśliwa jak nie będzie gorzej).
A co do chlebków, ja korzystam z przepisów z tego bloga + trochę je ulepszam po swojemu ;-) Moje wypieki
A chyba odkryłam co jest Plutusiowi. Na 90% uderzył się w lewa tylna łapę. Trochę ja odstawia i przy schodzeniu z sofy zapiszczał. trochę odetchnęłam, bo bałam się, że czymś się podtruł
ło matko jaki piekny brzusio, miodek na moje oczka


