reklama

stycznióweczki u lekarza:)

Maja, dobrze, ze z malutka jest ok.
A z ta krwia, to mi sie na pocztaku 2 razy zdarzylo tez tak miec, ale dzwonilam do lekarza i powiedzial, ze to napewno jest wynik badania, bo jakby cos bylo nie tak to by widzial i za spokojnie mam poczekac.
U Ciebie napewno jest to samo. :tak:
 
reklama
Maja na pewno to od badania, ja też raz troszkę plamiłam po sexiku, po prostu podrażnienie i miałam za sucho..
Zazdroszczę,że wiesz ile mała waży:tak:też bym chciała wiedzieć co i jak, idę w 34t w sumie to już nie tak długo.
 
Maja skoro w czasie badania lekarz nic nie zauwazyl niepokojacego to napewno nic sie zlego nie dzieje :-) moze Cie niechco skaleczyl, napewno to nic powaznego :-) piszesz ze mala wazy prawie 2 kg :-) super :-) moze to glupie ale ja juz sie balam ze moj Michas jest wielki bo wazy okolo 1,5 kg :-)
 
dzieki dziewczyny troche mnie pocieszylyscie bo caly czas obserwuje i narazie nic ,chyba faktycznie bylo to z badania jeszcze poczekam do wieczora najwyzej pojade do szpitala jakby co:tak:
Karlam ja tez mysle ze ta moja kruszyna to troche duza jak na ten miesiac zwazywszy na to ze ja jestem niska osoba i tak sie zastanawiam jak ja ja urodze:szok::szok::-D
 
Ja myślę, że ani nasz wzrost ani waga nie będzie miała znaczenia przy porodzie. Znam osoby bardzo chude, które rodziły bez problemu ponad 4 kilowe dzieci!
 
no mam taka nadzieje ze jakos pojdzie:-),moja kolezanka jest tez bardzo szczupla i obecnie jest juz 4 dni po terminie a dzidzius wazy 4,100kg i nie chce mu sie wyjsc na swiat,ona miala juz pierwsza corke taka duza i mowi ze bylo ciezko takiego kloca urodzic i ze bardzo ja porozrywalo:szok:,wiec ona wie juz co ja czeka i strasznie sie boi:szok: a ja razem z nia:szok:
 
To nie jest powiedziane czy jak mama jest mała i chuda to lżejszy poród czy odwrotnie:tak: Ja do dużych nienależne 164 cm i szczupłych (mała kulka ze mnie;-)) a jak rodziłam Sandrunie to nie popękałam a ona urodziła się też niee mała bo 3900:-) Poza tym co ma być to będzie :tak: Wiem tylko tyle że należy dużo chodzić w ciąży to ponoć pomaga:tak: Ja dużo chodziłam i wydaje mi się że nie było tak źle podczas porodu:no: Lekarz który odbierał mi poród powiedział mi tak.
 
Xmamuska....duza sie ta twoja Sandrunia urodzila:-D

ja mam dokladnie 10cm mniej wzrostu od ciebie,wiec krasnal ze mnie,ale mam nadzieje ze jakos to bedzie i natura mi pomoze przy porodzie:tak:,tez slyszalam ze trzeba duzo chodzic i staram sie do tego stosowac,ale czasem bol kregoslupa nie pozwala mi na dlugie wycieczki:eek:
 
MAja współczuję ci tych skutków wizyty niemiłych...ja tez bym się zestresowała...a może nawet spanikowała....
Monika...wszystko będzie dobrze, napewno, a cesarka to dla ciebie najlepsze rozwiązanie...trzymam kciuki:tak:

xmamuśka- napisałaś , że przy Sandrze nie popękałaś, czy to znaczy, że tez cię nie nacinali? Czy to chodzi , że oprócz nacięcia można jeszcze pęknąć??? Sorry, że tak się wypytuje cie o to...ale sama rozumiesz...ja tez bym chciała " nie popękać"...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry