reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
Dzięki Xandii, raczej nie ma się co nakręcać. Dla nas ważne jest DZIECKO a nie to jaką ma płeć, będziemy się martwić przy drugim.
Depresja to straszna rzecz, Twoja kumpela za bardzo poważnie do tego podeszła.

Elżbietka super że dzidzia zdrowiuteńka ;)
 
Wszyscy do mojego brzusia mówią JEREMI, a jeśli to dziewczynka ..... ????
Dlatego chciałabym wiedzieć wcześniej. Choć dla mnie wprawa płci nie jest najważniejszą, to jednak gdzieś tam w głębi duszy wolałabym dziewczynkę ...
Póki co czekam na nasze maleństwo
 
a ja już sama nie wiem... mowimy do brzuszka bąbelku - tak bardziej bezosobowo :) ale.. wsie (przyszly tata, dziadki, wujki, ciocie) w domyśle bąbelka mowią - Filipek - Fifi.. i tak mnie już nakręcili... :)
 
Chlopak Filip a dziewuszka bedzie Zuzanka albo.. Kaja.. :) mamy nadzieję, że przy następnym USG babel będzie łaskawy i da się podpatrzyc, tym bardziej, ze zdecydowaliśmy się na 3D i pamiątkę w postaci dvd.
Przyszłemu tacie zależy najbardziej bo chce sobie wygrawerowac na szczeście imię bąbelka na wszystkich kijach hokejowych, ktore dostanie na rozpoczynajacy sie sezon hihi :)
 
Przez ostatnie dwa dni coś mnie brzusio podbolewał ... tu mnie coś dziabnie, tam ukłuje, to stuknie, to puknie .... dzieje się to sporadycznie, ale wcześniej nawet nie czułam, że mam brzusio. Mój gin jest na urlopie na 3 tyg., a jakoś nie mam zaufania do innych i nie wiem czy lecieć z tym czy to może normalne. Gdzieś tam wyczytałam, że to wiązadła podtrzymujące stale powiększającą się macicę mogą czasem tak właśnie pobolewać i to ma być normalne. Te ... nazwijmy to bóle ... nie są dokuczliwe, ani faktycznie bolesne. Co myślicie ???
 
reklama
MariaOla to masz identycznie jak ja. Tak mysle. Ból nie jest uciażliwy - trudno to wogole nazwać bólem - to raczej takie dziwne uczucie napięcia? Jak wiesz mój gin mnie zbadał, przepisał nospę i polecił wiecej leżeć. Narazie nie przechodzi, w poniedzialek ide znowu.
Trzymaj sie.. to napewno nic takiego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry