Aph dzieki numer mialam i najpierw mialam szopki z babakami w rejestracji bo stwierdzily ze tak poprostu nie moge przyjsc tylko musze sie umowic na wizyte i zapisaly mnie dopiero na piatek, moja mam asie zdenerwowala i zadzwonila do nich i zjechala z giry na dol ze jak to tak, lekarz kazal przyjsc od razu jak beda zle wyniki a one mnie umawiaja na piatek, no to powiedzialy ze mam przyjsc po 18 bo lekarz przyjmuje do 19.
Pojechalam tam i musialam wejsc miedzy pacjetkami zapytac czy pan doktor mnie przyjmie, oczywiscie powiedzial ze tak, to musialam isc do rejestracji po karte i czekac az wszystkie pacjetki beda po wizycie, na szczescie nie bylo ich tak duzo i do gabinetu weszlam o 19.15
no i zaczal sie moj dramat...
gin powiedzial ze gdybym od poczatku miala laukocyty podwyzszone to by sie nie martwil bo to sie zdarza u kobiet w ciazy, ale ja mialam na poczatku ciazy 10,3 a teraz 12,4 a mialam nawet 12,9..... no i tak myslimy czym to moze byc spowodowane, powiedzialam ze moze zab, ale zab mam zepsuty od dawna i nie sadze by taki wzrost akurat teraz byl od zeba... powiedzial ze jakby to byl 34 tydzien lub pozniej to by sie nie obawial bo dzidzia jest juz wtedy rozwinieta ale 26 tydzien to za wczesnie....
no i w zwiazku z tym sa dwie mozliwosci:
1. od jutra szpital na okolo 10 dni i szczegolowe badania i antybiotyk dozylnie
2. robie jutrp CRP (CO TO JEST DOKLADNIE??? ) i jak wynik bedzie dodatni to ide do szpitala a jak ujemny to antybiotyk oslonowo....
dla spokoju pogral mi wymaz z pochwy i jutro mam isc z nim do labolatorium, gin chce sprawdzic czy nie mam bakterii, no i dostalam globulki dopochwowe antygrzybiczne :-(
ZDECYDOWALAM SIE NA OPCJE NR 2, BO TEN SZPITAL MNIE PRZERAZIL :-( WOGOLE JESTM ZMARTWIONA TERAZ :-( A LEKARZ TO DOPIERO SIE ZMARTWIL... AZ BYLAM W SZOKU TYM JAK SIE PRZEJMUJE, ROZMYSLA....
ciesze sie ze do niego trafilam....