reklama

Styczniówki 2010 !!

No to zakupy udane,nakupiłam Antosiowi słoiczków,a to brokuły,a to króliczka z czymś tam jagódki brzoskwinie itp. więc będziemy próbować ale boję się że mu nie zasmakują te obiadki bo owoce owszem wcina aż się uszy trzęsą a zupkę jarzynową jak mu podałam to spróbował,wypluł a potem ryk...

Zakupiłam mu też śliniak taki fajny z plastiku ale miękki i książeczkę miękką canpolu no i przywieszkę do smoczusia co by nam nie znikał bez przerwy.;-)

A i tak się dzisiaj wkurzyłam,bo nasi sąsiedzi ''kochani'' kradną prąd na lewo i dziś jak po raz kolejny po odłączeniu im prądu przez elektrownie chcieli sobie go podłączyć zrobili jakieś zwarcie i my prądu nie mieliśmy:wściekła/y:(dodam że ja w kamiennicy mieszkam)tak więc mój Z zrobił im awanturę i zadzwonił po pogotowie energetyczne i już wszystko gra ale z 2 godz czekaliśmy.A potem jeszcze pożarłam się z moim dziadem jak to Sylwia mawia,a właściwie piszę:-D,na dodatek mały dał mi popalić bo marudny był okropnie i zasnął przed 23 ale na szczęście już lula.:tak:
Więc ja też się kłade bo humorek to ja mam dzisiaj kiepski,dobrze że mogę Wam się chociaż wyżalić ;-)

Aha a wracając do tych pazurów jeszcze to ja najpierw poszłam do chirurga do medicovera i jemu się wydawało że to grzybica i wysłał mnie do dermatologa ale po badaniu tym mykologicznym okazało sie że jednak to nie grzybica.No i teraz albo klamry albo zdjęcie paznokci zaproponował mi dermatolog.:szok:
A jak myślicie jak poszłabym do chirurga i powiedziała że chcę aby mi wyciął to co wrosło a nie zdjął całego pazura to przeszło by to?bo zdjęcie to jakoś do mnie nie przemawia.:no:

Paulina kochana napisz mi jeszcze czy jak Ci to wycinali to miałaś jakieś znieczulenie? bo ja to sie nawet dotknąć nie mogę,więc nie wyobrażam sobie tego.

No to Was zanudziłam tym moim mega postem więc od razu przepraszam:sorry: i dobrej nocki życzę
 
reklama
Witam porannie..
Adaśko zrobił dziś wyjątkowo pobudkę o 5:00 podchodzę, mazak i koniec spania.Ani jeść ani spać:confused:
Justys85
Tak miałam znieczulenia miejscowe z obu stron palca mialam wycinane brzegi wrastającego paznokcia.
:baffled:
 
Hejka!
No to ze spania nici,mały wstał o 7,a teraz przemawia to swoich rączek i w nosie ma że mama ma oczy na zapałki.Rany jak ja nie cierpię tak wcześnie wstawać,ale co zrobić chyba najwyższy czas polubić.
U nas na niebie widać troszkę słoneczka hura!!! w końcu,może upałów to nie będzie ale zawsze coś.
Kurcze Antoś coś jakiś katarek dostał.mam nadzieję że to się nie rozwinie w nic większego.

Miłego dzionka wszystkim.
 
Dzień dobry :-)

Dzisiaj jestem sama, M pojechał do rodziców na wieś im tam pomóc, a ja nie pojechałam, bo się z fryzjerką umówiłam. Ale za to jesteśmy z Faflą same, bo pies też pojechał ;-)


Czechow
, dokładnie, mała też coś tam sobie pomarudzi w łóżeczku, ale potem zasypia. I do tej pory działa patent na przytulanie, bo przecież dziecko nie zawsze chce spać, kiedy na to pora ;-) więc biorę ją na ręce, przytulam i odkładam. A śpiewanie to złoty środek, szybciutko się uspokaja i wpatrzona jest we mnie na maksa :-)

Sylwia, no pięknie :-D Ale facet miał fajny gest, trzeba przyznać :-) A Tobie zdrówka!!!

Może faktycznie powinnam już pomyśleć o mleku nr 2? Emi jest i była duża, ja sobie tak tłumaczę, że urodziła się po terminie, to tak jakby była tydzień do przodu ;-) Mam próbki, to zacznę wprowadzać 2.
A dzisiaj chciałam jej dać słoiczek z mięskiem, ale nie ma M, a chciał przy tym być, więc dzisiaj po raz OSTATNI i już nigdy więcej będzie marchewkowa z ryżem :-D Z tych wszystkich słoiczków ta zupka ma najgorszą konsystencję! Muszę rozbierać Emi do pieluszki, bo wszystko byłoby upaćkane!

ale postanowiłam ze juz nie bede słoiczkowac sie ... gotuje juz ... czesc warzywek juz jest tak w miare duzia a i troche mam z ubieglego roku - bede gotowac ...
tylko niech mnie głowa przestanie boleć bo oszalejeeeee[/COLOR]

Ja czekam na wypłatę M, kupuję parowar i też zacznę gotować. Tylko jeszcze na wieś wezmę słoiczki, bo wygodniej.
 
przestańcie już o tych paznokciach bo mnie ciary przechodzą:szok: ło jeju

u nas nudy nic się nie dzieje Młoda jeszcze śpi, ale już się budzi, wakacje się zaczynają a ja w poniedziałek do roboty:-(

Sylwia może i siara ale ciacha dostał:-D wiedział co robi.

miłego
 
Witam pięknie. Ale się dziś wyspałam :) Synek pozwolił do 8 spać. Szok. Bo ostatnio polubił gadanie od 5 rano.
U nas pogoda zapowiada się piękna, więc pewnie większość dnia spędzimy znów na dworze.
A jeśli chodzi o wprowadzanie nowości - my na szczęście alergii nie mamy, ale jak nowy składnik podaję to słoiczek na 2 dzielę, a jak jest coś mocno uczulającego to nawet na 3. Wydaje mi się, że u tak małych dzieciaczków nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje, więc lepiej dmuchać na zimne.
 
WITAM SIE:-)
witam
Przeziebiłam sie,gardło mnie boli buuuuuuuuuuuuu
Byle tylko Olinek sie nie zaraził

pasi ,to emi kobita z jajami:)300:szok:
współczuje wrastajacych pazuróffffffffffffffffffffffff,znam ból:tak:
Agniecha tez zazdraszczam:tak:
Nadineczka ,fajnie musiało to wyglądac:tak:


Dzis mój pierworodny sie udal,myslałam ze padne:-)najpierw na zakonczeniu roku ,na apelu tak zmolestował wiazanke kwiatków ,ze wstyd było je dac wychowawczyni:szok::-D

Pózniej czekam na dziada pod blokiem ,stoi na parkingu auto jakiegos przedstawiciela firmy cukierniczej,a na nim piekne naklejki ciastek,wiec mój syn podchodzi i udaje ,ze liże te ciastka .Patrze ,a jakis gosc podchodzi do auta,mysle jaka siara,jakby dzicko ciastek nie widziało nigdy,a facet wyciagnął z auta duzą pake ciastek i mu dał,mówi jak masz ochote to smacznego-myslałam ,ze sie pod ziemie zapadne:zawstydzona/y:
zdrówka i oby Oliś się nie za raził:tak:a co do Oskarka:-D
Pojechali, nawet szybko.....

Sylwia dobrze, że dom otwarty a nie publiczny :-D
A na poważnie, ja nic nie prowadzę, oni sami przyjeżdżają....:cool:
wiesz ja myśle że troszke macie przyzwyczajone gości ze moga do was wjeżdżać:sorry2:
 
Witam się!!!
Dzięki za odpowiedzi, a mam pytanie o to żółtko - ja myślałam, że jajko od 7 miesiąca...- ale w sensie że jak skończy 7 miesiąc i teraz się zastanawiam, no i jak C alergik to białka lepiej nie dawać?

Patrysia oni sami się tak nauczyli, nikt ich nie zaprasza, przyjeżdżają i już....czasem mnie to męczy....

A o paznokciach się nie wypowiem bo też mam ciary jak Nadia...


i załamałam się od rana bo piec nam siadł.... wody ciepłej niet... trza fachowca i gotówę na stół.... :(
Miłego dnia!!!

 
Witam się!!!
Dzięki za odpowiedzi, a mam pytanie o to żółtko - ja myślałam, że jajko od 7 miesiąca...- ale w sensie że jak skończy 7 miesiąc i teraz się zastanawiam, no i jak C alergik to białka lepiej nie dawać?
Na wegedzieciak bodajże jest własnie od 7 to żółtko, a ja np. rozszerzanie diety małej robię wg nich, bo ich rady i sugestie bardzo mnie się podobają:tak:no i współczuję pieca zepsutego!


aa i wogóle dzień dobry! Michasia właśnie sie budzi, więc nie mam dużo czasu, a M był w pracy na chwile i zaraz po nas przyjeżdża i jedziemy po zakupki. Ubzdurałam sobie warzywka ekologiczne i teraz muszę pojechac je kupić, bo od poniedziałku ruszamy z gotowaniem zupek, bo malutka kończy 6 miesięcy:-D a słoiczki do mnie przemawiają na wyjazdy i jak mama będzie w złym nastroju:-pskoro one maja terminy ważności na rok do przodu to ja nie mam przekonania, że to zdrowe jedzenie jest:confused:

I popieram nadineczkę - jak piszecie w tych szczegółach o tych pazurach to dreszcze biora, więc może już tak nie ciągnijcie tematu plisss.

Miłego dnia i uciekam!
 
reklama
A ostatnio przeczytałam że dzieci które miały za dużo wrażeń i nie potrafią się wyciszyć płaczą i w ten sposób (przez płacz) zagłuszają inne bodźce które napływają do nich. Wynika z tego że nie zawsze najlepszym wyjściem jest ingerowanie w płacz dziecka kiedy zasypia bo dokładamy kolejnych bodźców. Nie w 100% ale trochę się z tym zgadzam. Laura czasami sobie lekko popłakusia (ale nie chodzi mi o rozrywający płacz bo wtedy od razu trzeba ukoić dziecko) i tak się wycisza i uspokaja.
U nas tak wlasnie jest...alex moze nie tyle placze co pojekuje,wtedy go zostawiam w spokoju i sam zasypia.

aaa zapomnialam wam naposac ze 22 lipca idziemy do alergologa z małą,ciekawa jestem tej wizyty.tam malym dziecią testów chyba sie nie robi wiec nie wiem jak nam zdiagnozuja badz wyklucza alergie na nabiał.
U malych dzieci tak do 3r.z robi sie testy z krwi. U niemowlat jednak do ok 3-4 mz podobno pomimo alergii nie zawsze wychodza i trzeba powtorzyc. Alex mial robione w 2 mz i nie wyszlo nic a ok 4go miesiaca juz wyszla alergia na mleko krowie.

I jeszcze na temat warzyw alergennych -marchewa rowniez bardzo lubi powodowac reakcje alergiczne-co nie zawsze okazuje sie byc potem alergia. U nas jablko na poczatku powodowalo wysypke,wedle zalecen lekarza probowalam pomalu co dwa tygodnie i teraz juz jest ok.Podobnie bylo wlasnie z marchewka u Alexa,ale po kilku probach reakcji organizmu brak.


A w ogole to dzien dobry:-)
U nas ciag dalszy upalu. Zaraz gnam na zakupy z silnym postanowieniem zeby w koncu sobie cos kupic a nie wracac tylko z rzeczami dla Alexa;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry