asiorek1980
Mamy styczniowe 2007
u nas Amelka zasypia po kąpaniu i po cycu
gdzieś od 20,30 do 1 a potem co 2 lub 3 godzinki, póki co staram się ją odnosić po karmienu do łóżeczka, ale o 5 czy 6 już wymiękam, bo wtedy budzi się częściej i śpi ze mną (gdy Tomek jest w pracy) dzisiaj dawałam jej jeść nad ranem na leżąco w łóżku i obudziłam się za godzinę z gołym cycem a Aniołek oczywiście spał
póki co staram się nie używać smoka ani nie bujać jeśli nie ma potrzeby. Gorzej jeśli w środku nocy obudzi się zje i zacznie się uśmiechać i gruchać - no nie mam siły jej usypiać a jak się ja niechcący uśmiechnę to już jest godzina nie spania ...
no ale cóż... rano i tak jej uśmiech kasuje wszystkie niedoskonałości nocy i wstaję wyspana :-) sama w szoku jestem. ja taki śpioch
;-)
no ale cóż... rano i tak jej uśmiech kasuje wszystkie niedoskonałości nocy i wstaję wyspana :-) sama w szoku jestem. ja taki śpioch
;-)
Moze ona Ci coś doradzi.
): jak by on słodko nie gadął do mnie, ja milcze, nie uśmiecham sie do niego. jedynie potrzymam za rączke czy pogłaszcze po główce. i jak nie zreobi kupy, to nie przewijam w nocy. nie zapalam światła. w dzień przeciwnie - duóż mówie do niego, bawie sie z nim. i on już wie co to noc a co dzień.