hejka
a moje gagatki oby dwa nie za bardzo lubią sie ścinać
Mona kobito trzymaj się dzielnie

i też postaw się w jego sytuacji,jak mu robisz awantury to on też cierpi,a na pewno nie jest mu tam samemu łatwo-bez Ciebie i bez małej.a ,że zostanie dłużej to tylko dlatego,ze robi to dla was

ja wiem,ze wolałabyś go mieć już przy sobie,ale jeżeli załapał dobrą pracę to nie che jej stracić.a teraz są ciężkie czasy

a przy dziecku pieniądze sa potrzebne. szczescia nie daja,ale ułatwiają życie. a Ty dasz sobie z małą rade jeszcze przez ten tydzień

jak nie to mozemy ci pomoc

)
dziś muszę zawieść tubki i rezygnuję z jej pracy

cieszę się.jutro polatam po hurtowniach i zrobię kartki na wielkanoc i inne okazje i posprzedaje

juz mam chętną ,że weźmie je do kiosku

to już coś

i w 98% papierniczy
