kilolek
podwójna listopadowa mama
Przypomniało mi się, ze ja tam kiedyś byłam w odwiedzinach u koleżanki ale to było jakieś 8 lat temu. Nie pamiętam gdzie to było dokładnie ale jakoś od razu trafiłam. Jak pojedziesz to daj znać, od razu powiesz gdzie się trzeba na początku zgłosić. No i w ogóle ciekawi mnie wszystko, bo w necie szczątkowe informacje na ten temat. Na rodzić po ludzku czytałamm, ze warunki takie sobie, troszkę przestarzałe podejście (ostatnia faza porodu wyłacznie na placach) ale bardzo fachowy i miły personel.ja tam jeszcze pojade :-) jak znajdę, to dam znać.. no szpital nie szpilka..
- myślałam, że z łóżka wyskoczę. Ginka jeszcze raz zmierzyła i poprawiła wynik. Normalnie już bałam się, że jakaś wada niewykryta, czy coś. Ale lekarka mnie uspokoiła i wiek ciąży w przybliżeniu na 34 tydzień, także od początku listopada już powinnam być w gotowości. Aha i musiałam robić próby wątrobowe, bo skóra mnie swędziała, drapałam się, jak małpa jakaś. Wyniki wyszły ok, także już sama nie wiem o co chodzi


