• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

reklama
ja nie biore suszarki bo też mam dużą, ale co za problem żeby mąż dowiózł na chwilke i ją wziął z powrotem :) ja przez ten wenflon miałam w ogóle problem żeby się wykąpać a co dopiero włosy umyć, ale M stanął na wysokości zadania i przyjeżdżał mnie kąpać i suszyć włoski ;-)

a nożyczki - spakowałam, ale zołza ma racje, że lepiej pazurków nie obcinać - my bierzemy niedrapki bo i tak trzeba, a słyszałam, że położne nawet ogólnie odradzają przycinanie pierwszych pazurków bo one ponoć szybko się same łamią i wycierają :)

z takich innych rzeczy to mnie przydały się w szpitalu:
- nakładki na toaletę - pomimo że była myta raz dziennie, ale ja mam jakieś psychiczne opory na szczęście to tylko jakies 3 dni wytrzymam bez dwójeczki w razie czego :)
- sztućce - niby dają do jedzenia, ale też nie mogę takimi jeść, a poza tym ja byłam w szpitalu ciągle głodna i robiłam sobie sama papu :)
- swój kubeczek :)
 
U sas niedrapki wcale nie zdały egzaminu bo Jasiek tak machał łapkami że spadały. Od początku więc używaliśmy skarpeteczek z H&m bo są dłuższe i fajnie się sprawdzały .
Jejku Wy tu o suszarkach a ja nawet po porodzie nie mogłam na siku wstać a o myciu włosów nawet nie marzyłam .Jak sobie przypomnę jak wyglądałam to ciarki mnie przechodzą. Dlatego właśnie mam nadzieję na poród naturalny.
Co do obcinania pazurków to u nas też zakaz i baaaardzo dobrze. 2 dni Ania wytrzyma bez manicura
 
Ja jeszcze spakowałam nożyczki do paznokietków. Jasiek jak się urodził to miał szponiska i niestety całą buźkę raz dwa miał podrapaną. Więc teraz córcia od razu będzie miała manicure ;)

Bierzecie suszarkę? :zawstydzona/y:
Nam położna w sr też mówiłam żeby nie obcinać bo te pierwsze pazurki mają taką niewidzialna gołym okiem błonkę i są jakby przyrośnięte w całości do opuszków więc przy cięciu można zrobić krzywdę i o infekcję łatwo - trzeba założyć niedrapki albo kaftanik z takimi odwijanymi mankiecikami i poczekać aż te pierwsze pazurki się wykruszą i następne można już ciachać.
Suszarki nie biorę, jak stwierdzę że jestem w stanie umyć włosy w szpitalu to mężuś dowiezie :)
 
cinamon a pierwsza ciąża to cc??bo napsiałas,ze masz nadzieje,ze teraz SN....ja mysle ze po tym cięciu nie dam rady myc wlosow i je suszyc ale chce zabrac wszystko niz pozniej myslec czy mąż pamietał czy nie...

..i tak pewnie czegos nie wezmę i będzie dowoził...ja wczoraj mówie do męża,ze kompa wezmę a on zdziwiony "po co ci???"na to ja:zeby miec kontakt z dziewczynami na forum;-):-)(pozniej mowi,ze nie bede miec czasu na kompa,a ja zaczełam powaznie myslec czy moze zabrac tak na wszelki wypadek...jak bede tam od srody 15.06-jeśli urodzę wg.wskazania- i dopierow nd.wypis-jesli bedzie all ok
 
Jeśli chodzi o kompa - ja jak już się ogranę i będę na siłach to M. mi przywiezie:)

Suszarki nie biorę, bo za dużo zachodu z tym suszeniem. Dam radę przez te 3 dni...

Niedrapki mam 2 pary i skarpetki te dłuższe też w razie co:)
 
Tak sie zastanawiam nad tymi nozyczkami i obcinaniem pazurkow u niemowlat. U nas jest na liscie od poloznej zeby wziasc ze soba, bo niektore maluszki maja dlugie i ostre pazurki. Ja mojej obcielam bardzo szybko bo zaraz po porodzie sie podrapala i zadnych skaleczen nie miala. Co do zakazenia z mikrouszkodzen - takie podrapanie to moze byc jeszcze wieksza ranka, a co z pepkiem?
 
Anapi - co kraj to obyczaj.
Ale rączkami dziecko bardziej macha niz pępkiem ;-)
A żeby sie dziecko nie podrapało - zakłada sie niedrapki lub skarpetki.
 
reklama
ja nie biore suszarki bo też mam dużą, ale co za problem żeby mąż dowiózł na chwilke i ją wziął z powrotem :) ja przez ten wenflon miałam w ogóle problem żeby się wykąpać a co dopiero włosy umyć, ale M stanął na wysokości zadania i przyjeżdżał mnie kąpać i suszyć włoski ;-)

ja głowę myłam razem z ciałem, bo pod prysznicem, odrazu jak wstałam, wiec nie miałam problemu, ale nie suszyłam same wyschły...no a z tym dowożeniem to nie zawsze się sprawdza - mój jak przyjedzie to na 2-3 godzinki i tyle...i znowu następnego dnia...bo do szpitala ok 50km


..i tak pewnie czegos nie wezmę i będzie dowoził...ja wczoraj mówie do męża,ze kompa wezmę a on zdziwiony "po co ci???"na to ja:zeby miec kontakt z dziewczynami na forum;-):-)(pozniej mowi,ze nie bede miec czasu na kompa,a ja zaczełam powaznie myslec czy moze zabrac tak na wszelki wypadek...jak bede tam od srody 15.06-jeśli urodzę wg.wskazania- i dopierow nd.wypis-jesli bedzie all ok

marta6nz ja nie miałam czasu nawet posłuchać MP3 w szpitalu, bo albo z małym przy cycku (70%) czasu albo spałam albo ktoś z rodziny był...

nożyczki biore, niedrapek nie - już pisałam, dla mnie ręce w niedrapkach wyglądają jak kikuty - jakiś taki uraz mam
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry