Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

(przynajmniej dla mnie) potem dostalam zzo i byla bajka:-)
a skurcze parte mnie bolaly ale w porownaniu z tym co przeszlam wczesniej to bylo spoko zrszta i tak wtedy nie koncentrowalam sie na bolu tylko na tym by przec aaaaaaaaa i bardziej odczuwałam zmeczenie niz bol

Jak moja siostra rodziła, to tak bardzo bała się ich, że ja chyba myślami od niej je przejełam i sama cierpiałam na bóle krzyża (brrrrrrr) a ona nie. Zresztą ona miała poród miodzio (tak powiedziały położne). Od pierwszego skurczu do urodzenia się Melci minęło 2,40 godziny.
Też bym tak chciała
Nie wiem czy to prawda, ale dużo zależy od kobiety, od tego jaką ma odporność na ból. Niektóre z nas mają bardzo bolesne miesiączki i są w stanie sobie przynajmniej częściowo uzmysłowić jakiej siły może odczuwać ból przy porodzie, a niektóre z nas miesiączkując nie odczuwają bólu wcale. I takie kobitki nie mają wówczas pojęcia jak silny to może być ból. Ciekawa jestem dlaczego tak jest, że jedna kobitka może rodzić i rodzić, bo poród jest dla niej za każdym razem łatwy, a inna męczy się niemilosiernie? Czy nie mogłoby to być jakoś wyrównane?