• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

A co do bulow krzyzowych to mam radosna nowine dla wszystkich mam, mozna sobie z tym poradzic. Bo one zaleza od ulozenia dziecka. Jesli jest ulozone twarzyczka do brzuszka mamy to wtedy naciska na kregoslup i pojawiaja sie bole krzyzowe. Tutaj mowia ze czasem pomaga pochodzenie na czworak zeby male sie przekrecilo pleckami do brzuszka. Wogole tutaj moga sprawdzic czy beda bole krzyzowe juz na poczatku porodu. Zalezy ile ciemiaczek ( tak to sie chyba po polsku nazywa) czyli kostek na glowie dziecka polozna wyczuje przy badaniu rozwarcia. Jak trzy to wszystko ok jak cztery to mozna sie spodziewac boli kryzowych i od razu inaczej podchodza do ciebie, bo jak mowia wiedza jaki to bol.

prawidłowo dziecko jest ułożone twarzyczką do kręgosłupa mamy. i w takiej pozycji wychodzi sie jego główka na zewnatrz. jesli głowka wstawi sie do miednicy buźka do spojenia łonowego, to bardzo czesto dochodzi do tzw ułozenia odgięciowego i poród kończy się cc. ale na szczesci dzieciątka w 98% wstawaiją się tak jak trzeba, bo po prostu w tej pozycji głowka bardziej pasuje do miednicy :-)
ciemiączek na głowce jest 2. przednie i tylne. ciemiączko jest to miejsce zejscia sie 3 (tylne) i 4 (przednie) kosci czaszki. to są te wlasnei "puste miejsca) na głowce jak dizecko sie rodzi, tzn w ciemiaczku nie ma kości, ono zarasa to urodzeniu w przeciągu do dwóch lat. jesli dizecko jest prawidłowo ułozeone, to położna wybada tylko to tylne ciemiączko. czasami jesli to początek porodu - od kosci krzyżowej troche da sie wybadać przednie.
 
reklama
Moja znajoma nie miala znieczulenia i wogole porod poszedl jej nawet szybko jak na pierwsze dziecko. Wody odeszly jej kolo 8 rano a malutki urodzil sie przed 14. W szpitalu byla cos kolo 10, wiec w sumie niezle.
JA TEZ TAK CHCE. :tak:
 
a ja bylam wczoraj odwiedzic moja znajoma w szpitalu,ta ktora tego duzego chlopczyka urodzila(4400gram) i mowila ze to byl jej najgorszy porod,(bo ma juz 2 dzieci),normalnie jej tego malucha wycisneli z brzucha,lekarzy miala 2 prz y sobie i oni az sie tez przy tym spocili:szok:,i powiem wam ze jak wchodzilam do niej na ta porodowke to normalnie mi sie nogi ze strachu uginaly z mysli ze za 2 miesiace bede ja tam stękac:eek::eek:
 
Lorien my to jeszcze nic. Wejdz sobie na opisy porodow mamus z wczesniejszych miesiecy. Tam sa dopiero "ciekawe" rzeczy. :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry