• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

Nie mam zamiaru się sama golić:-)mąż chętny do pomocy, ja to bym się tylko pochlastała:-)
Jako,że zaczęłam 9ty msc to powinnam zacząć się nastawiać na to co mnie czeka,jesteście spakowane?
 
reklama
xmamuśka, najgorzej, jak nikt nie rozumie w jakim ciśnieniu my teraz żyjemy! Przecież juz liczymy dni i godziny do porodu i po prostu chcemy być gotowe!

Ja np. pozyczyłam kuzynce Krzyśka do jej pensjonatu pościel po Olci - Sliczna tęczowa w błękitne sloniki . Byłam do niej bardzo przywiązana, bo jak ją zobaczyłam to po prostu musiałam ją mieć! Wtedy bylo u nas bardzo krucho z kasą i wydatek ponad 200 zł na komplet pościeli był naprawdę szaleństwem. Zostawiłam ją sobie ze względu na sentyment - wszystko inne porozdawałam. Bardzo bym chciała ją mieć z powrotem dla drugiej córeczki (tym bardziej, że pożyczyłam ją trzy lata temu na dwa tygodnie!) Nawet dokupiłam rożek z podusią do kompletu! ale ta kuzynka oddaje mi ją juz od września - ciągle słyszę - "ojej, zapomniałam!". Naprawdę nie jestem zapiekła, zwykle nie przyzwyczajam się do rzeczy, bo to tylko przedmioty - rzecz nabyta. Ale wkurza mnie jak ktoś mnie olewa! Jak po pomoc to wiedzą gdzie lecieć, ale jak ja coś chcę, no to już wszyscy mają problem! :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
Xandii doskonale cie rozumiem.ja kolezance odziez ciazowa pozyczylam jak powiedzialam ze ejstem w ciazy to anwet nie wpadla na to by mi ciuchy oddac .Urodzila poltora miesaca temu a ja rzeczy nadal nie mam:wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
Xandii wiem jak to jest, bo też nie mogłam się doprosić od brata Maćka łóżeczka, a później śrubek do łóżeczka. Same łóżeczko już mamy ale okazało się, że śrubki gdzieś się zapodziały i trzeba było kupić nowe (dodatkowy koszy 30 zł) :wściekła/y: On się śmiał i mówił mi, że co ja się tak spieszę, a ja mu na to, że nie chcę mieć sytuacji, że wrócę z dzieckiem ze szpitala a łóżeczka jeszcze nie mam, bo on nie miał czasu lub pamięci by je z piwnicy wygrzebać :wściekła/y: Ale w końcu się doczekałam. Uff

A tak w ogóle to gratuluję kolejnym mamom wkroczenia w 9 okienko :-D :laugh2: ;-)

A tak zmieniając temat. W piątek po południu przyszła do nas położna środowiskowa, która będzie się nami zajmować po powrocie ze szpitala. Okazało się, że to matka pracownika mojej mamy, więc miałyśmy niezły ubaw :-) Babeczka przyniosła nam mnóstwo różnych ulotek na temat karmienia piersią i butelką oraz odpowiedziała na całe mnóstwo pytań. Pochwaliła nas za to, że jesteśmy wyedukowani (mimo, że nie chodzimy do szkoły rodzenia :baffled:) i tacy chętni do współpracy :tak: Już nam zapowiedziała, że będzie nas miała pod szczególnym nadzorem i jak tylko trafię do domu po porodzie to pomoże nam unormować laktację, nauczy jak i kiedy ściągać pokarm na zapas, a także jak przestawić dziecko na butelkę. A po moim powrocie jak z powrotem przestawić maluszka na cycka :tak: No i oczywiście będzie doglądać dzieciątko i tatusia podczas mojego pobytu w szpitalu :-) Kobitka jest bardzo miła i świetnie się z nią rozmawia. Stwierdziła, że teraz możemy rozmawiać sobie o różnych sytuacjach, ale tak na prawdę będzie wszystko wiadomo jak się urodzi dziecko i się okaże, czy jest ono wymagające czy też nie no i jak będzie z tą moją laktacją :tak: Ale nie mamy się martwić na zapas, ona nam pomoże :-D:laugh2: A jeśli będziemy mieli teraz jakieś pytania to mamy do niej dzwonić :baffled: :tak: A co najważniejsze to za wizytę nie wzięła ani grosza, czym nas zaskoczyła :tak:


Ale mam dzisiaj fajnie - nie dość, że to już 35 tydzień to zostało nam jeszcze 35 dni do rozwiązania ;-) :-D :laugh2:
 
Mój też chciałby mnie ogolić ale ja się wstydzę trochę tak w pełnym świetle bo jednak cipcia nie jest taka "zgrabna" jak zwykle tylko jakaś spuchnięta trochę i kolor nie taki jasny różowiutki tylko ciemny.
 
reklama
A ja się pochwalę: właśnie się ogoliłam. Trochę to trwało, ale jest satysfakcja! I mężowi będzie łyso, że mi nie pomógł :-)

Macie racje - moja pipka też zbrzydła, taki kolor nienaturalny i w ogóle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry