kasianka
Fanka BB :)
hmm ja to bym czasem wolała żeby Iga nie nadawała tak... nie wiem czy pisałam o nasze wpadce na wielkanocnej mszy, najpierw było "czemu nie ma śpiewania", "kiedy przyjdzie ten pan (ksiądz znaczy)", czemu się światełka nie świecą" w "w imię ojca i syna IDZIEMY!!!!", a jak już się msza zaczęła i usłyszała coś o ciele i duchu, to najpierw radośnie zaśpiewała" wyginam śmiało ciało", a później "w zdrowym ciele zdrowy duch" (z misia i Margolci):-):-) a że głosik ma dość donośny to nie zostało nam nic innego jak uciekać w popłochu w obawie przed kolejnym tekstem..




- dietę ograniczyłam mu już jak się zaczęły pojawiać a teraz dostał jeszcze leki i mamy obserwować...