reklama

Warszawa i okolice

Ja do terminu się dostosuję, lekarzy teraz nie mamy.

He he, Forever, mam kombinezonik nie dość, że większy, to jeszcze
różowy :-p ;-) Więc pewnie pogardzisz ;-) Ale mogę go wziąć, może komuś innemu podpasuje? :-)
 
reklama
Mrsmoon - czyli kolejny tydzień ? Mam nadzieję, że jakoś się wszystko uda ogarnąć, bo w ramach "dobrych" noworocznych wiadomości to opiekunka ma dolegliwości kręgosłupa i chyba ją rehabilitacja czeka :eek: Ale silniczka w zupnym mikserze nie spaliłam jak myślałam :-p
Ja - Zołza - wyobraź sobie, że Młodej zostały wypożyczone dwa cieńsze kombinezoniki, że właśnie różowe... :-p( ale nie oczojebne ) na teraz do auta jak znalazł.... Spacerowe są jasnozielone ;-)
 
Ja - Zołza - nie ma sprawy, tylko bez modelki która nie lubi nią być - kombinezonik i czapka to co najmniej kwęk :eek:
Mrsmoon - to może 25, my mamy 23 endokrynologa ? No i mam nadzieję na zreanimowanie się mojej - a raczej Młodej - opiekunki, jak na razie gania po lekarzach :baffled:
 
o... Forever! ale fajny pomysł :) Generalnie jestem bardzo za, ale chyba tylko wtedy, gdy mi Silva pomoże;-) i mama Leonka się zgodzi... Bo od stycznia siedzimy z Leonkiem, więcz 3 dzieciaczków będę miała problem by się zabrać...
jak na razietylko 18 jest nie dobry.. ale nie przejmujcie się mną, bo wiadomo, ze mi to ciężko się wybrać. Ale chcę wielce!!!

co do ubranek -to niestety nic nawymianę nie mam, bo wszystko z czego bliźniaki wyrosną przekazuję mojej siostrze...
 
dziewczyny mi pasuja terminy, malo sie udzielam, bo walcze z przestawianiem malego na nutramigen - okazalo sie, ze jest uczulony nawet na ryz, marchew i kurczaka wiec stracilam wene do dalszego karmienia piersia... w zasadzie niewiele moge, a sil coraz mniej - musze zaczac jesc normalnie, bo znikne... dzialamy zatem z butla, na poczatku wielki szok i plucie, ale czuje, ze niedlugo to polubi;) a mi cycki tez opornie sie przestawiaja wiec chodze jak bomba zegarowa;) do tego nadal inahalujemy trzy razy dziennie, cwiczymy w ramach rehabilitacji napiecia miesniowego, do tego gotowanie zupek z krolika (bo tylko krolika Szymek moze...), a jeszcze spacer trzeba zaliczyc wiec dni mam totalnie totalnie totalnie wypelnione:)) ale na spotkaniu bede, najwyzej z inhalatorem pod pacha;) buziaki
 
Nutria - czy ja dobrze przeczytałam ???? :shocked2:Miniżłobek prowadzisz ??? :eek: A gdzie Twój Pierworodny w tym zestawie ?
Silva - współczuję.... :-( Młoda je wszystko co się Jej da - akceptuje moją kuchnie :-p - bez konsekwencji przykrycha, ja juz też praktycznie wszystko. Mi tam inhalator nie przeszkadza.
 
reklama
ależ Wam zazdroszczę dziewczyny :) ja tu nie mam nikogo z dzieciaczkiem pod ręką :/

Silva, wiem, że nie najlepszy wątek, ale dacie radę :) my też uczuleniowcy ale nie wiadomo na co, bo objawy nie występują od razu :/ no ale chciałam Ci napisać, że w nowym numerze Twojego dziecka wyczytałam, że dla dzieci z obniżonym napięciem polecane są smoczki kauczukowe do butelek, bo łatwiej ssać, a pamiętam, że Szymek nie chciał butli za nic, więc może spróbuj?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry