reklama

Warszawa i okolice

Długi jednak myślę, upału nie ma, ale zębami nie szczękamy. Będziemy siedzieć na saloonach a tam chłodniej - Młoda urzęduje głównie w części sypialnianej. Plus podłoga z płytek. Jakby która miała wolną rękę czy miejsce w wózku to kocyki mile widziane. Mam całe dwa dywany w domu, jeden przeniosę, ale nie za duży jest. Koce też mam jakieś, ale od przybytku - akurat w tej materii - głowa nie boli.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nie mam... :-( Słuchajcie, może teraz o menu spotkania - ja się powinnam wystrzegać kurczaków i soi - zalecenie od endokrynologa - a tak to już wcinam praktycznie wszystko :tak:Może jakąś zimową sałatkę machnę ?:-p
Adres i jak dojechać wyślę tym co nie były na priv.
 
hejka.
27 jest eż ok dla mnie.
forever nie musisz mi zwalniać garażu. ja sobie radzę ;-)
Leona nie będę miała, więc przyjadę tylko z moimi dzieciakami. Jak dałam radę przez budowy do lekarza dotrzeć w-kę to i do Ciebie dotrzemy;-)

Jedyne ale jest takie, czy przez 10 dni uda mi się wykurować wszystkie dzieci..

Ja też zaczynam podejrzewac Piotrusia o alergie, choc to zdecydowanie nie jest toco u Silvy. u mnie tylko nawrót choroby za nawrotem i ześwirować w domu można...
Od jutra chyba zacznę ich leczyć mrozem, skoro ciepełko domu nie pomogło... eeeeech
 
Nutria, Ty jesteś już doświadczoną mamusią, ale mam nadzieję, że nie wkurzysz się za radę ;-) :sorry: Jeśli nie ma gorączki, to mrozek bardziej pomoże, niż ciepełko! :-) Pomijając hartowanie, to fresh air nawilża śluzówki, odświeża... i nic tak dobrze nie leczy kaszlu, jak świeże powietrze! :-)

Forever, ja prawie nie cycolę, ale wystrzegam się nadal orzechów czy czekolady. Jednak w sumie mogę wszystko zjeść :-p Może ciasto zrobię?
 
zołzik ja tam radami nie gardzę!! Bardzo lubię :) Ja po prostu słyszałam, ze jak ktoś ma oskrzela zajęte, tolepiej w cieplep niż w zimnie... nie wiem... :( Doświadczona chorobami - tak, ale umiejętności zwalczania chorób - brak... ech ech.

 
Nutria - nie świruj z tym garażem...Ja mam dwa miejsca, a Ty tylko dwie a nie 3 ręce.... Ja wiem jak ciężko koło mnie znaleźć miejsce aby autko zostawić.... Kurujcie się koniecznie :tak:
 
reklama
U mnie już praktycznie po przeziębieniu:) Szymek pod obserwacją - w kupce nadal krew, czekam na wyniki pasożytów... jeśli nas nie zatrzymają w szpitalu i Szymi będzie w dobrej kondycji to będziemy na bank i możemy Zołzika wtedy zgarnąć:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry