reklama

Warszawa i okolice

Silva, nie ważne, czy nas zgarniecie, byleście byli! :-) :*

Wiecie co mój K. dzisiaj wymyślił? Pyta się mnie, czy jak dzieci będą starsze, też będziemy się spotykać. Nie zdążyłam odpowiedzieć, kiedy przedstawił swoja wizję - bandy 17-latków ganiających po pokoju, a my obok ;-) Głupek mój kochany ;-)

edit. Dziewczyny, czy któraś z Was pija herbatki laktacyjne? Mam do oddania!
 
reklama
Herbatki czasem popijam jak mi się wydaje, że coś za mało mleka mam ale swój zapas posiadam.
A ja dwie sprawy mam:1.czy jakieś ograniczenia żywieniowe bo myślę nad menu ? 2. byłam właśnie u koleżanki koleżanki Blusi która ma termin na początek marca i mieszka blisko mnie, dziewczyna nie za bardzo może wychodzić z powodów zdrowotnych plus 5 piętro bez windy, a nie brakuje Jej rozpinanych body i pajacyki w rozmiarze 56 i 62 jak jej zrobiłam przegląd odzieżowy dla córeczki - ja coś po Młodej wyciągnę, jakby którejś zbywało...:) Tak samo gadżety szpitalne.
Ja - Zołza - 17 - latki to nas w nosie będą miały, mam nadzieję, że siedmio jeszcze nie ;-)
 
He he, też mam taką nadzieję ;-)

Ja już mam reklamówkę z ciuszkami przygotowaną :-) I kombinezonik... różowy ;-)

Herbatki też nadal w ofercie - może inne dziewczyny będą chciały?

Ograniczeń brak, bo kończymy z cycem :-p
 
Normalnie. Młody nie chce w ciągu dnia, wieczorami woli butlę, zostają ranki. A że tak się dzieje, to ja sobie czasem pozwolę na orzeszka, czekoladę albo wino i wtedy mu rano nie daję. Poza tym zaczyna i tymi rankami bardziej się bawić i gryźć mnie, niż jeść. Cieszę się, że tyle go karmiłam, a teraz przynajmniej nie będziemy przeżywać armagedonu przy odstawianiu ;-) Moje dziecko samo odstawiło. Woli coś konkretniejszego :-)
 
u mnie też bez ograniczeń w kwestii jedzenia! z uwagi na permanentny brak czasu raczej nic nie ugotuję, ale na pewno coś dobrego kupię! mogę kupić owoce, soki, słodycze...

co do cyca - mimo dość drastycznego odstawienia (w ciągu trzech dni przeszłam całkowicie na mm) to traumy nie było, nawet nie zapłakał za cycusiem wyrodny syn;))) tylko mi jakoś przykro było... ale teraz siedzę przy lampce wina (chyba już trzeciej...) i doceniam tę zmianę;)
 
Ha!ja przedwczoraj gorzka zoladkowa mietowa degustowalam:-)ale mi smakowala-jak nigdy!!! Za tydzien wychodzimy na impreze do znajomych-licze na moje kochane mojito
SILVA ja sie obawialam odstawienia bo jeszcze dwa mce temu Maja plula mm na odleglosc a teraz ladnie je ale kaszki na mm. Na szczescie otylosc kej nie grozi. A jak Szymek na nowym mm? dobrze toleruje?zrobiliscie zapasy?moja siostra bardzo dlugo na prosobe byla bo podejrzewali u niej skaze bialkowa i celiakie
 
reklama
No to tylko ja jestem taka.... oldschoolowa :-) Ja jakoś psychicznie nie przepadam za sztucznym mlekiem, wolę owocki czy zupkę.Ciekawe jak Nutria ? Owoce, soki, słodycze - b. chętnie :tak: Szczególnie to drugie bo ja zupełnie zrezygnowałam z tych ulepków w domu. Ja jedną, może dwie sałatki. Która bierze "danie główne" ? Ja - Zołza - zrobisz swoją serową sałatkę ?:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry