PROSIŁYŚCIE O WYPRÓBOWANY PRZEPIS NA PIERNICZKI.
Ja w tatym roku znalazłam w necie i w ty roku też robie z tego przepisu.
A więc.....
PRZEPIS NA OK. 100 SZTUK.
[FONT=book antiqua,palatino]
- 55 dag (550 g)mąki (+ więcej do podsypywania) [/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - 30 dag (300g) miodu (z miodem sztucznym pierniczki szybciej będą miękkie, niż z prawdziwym) [/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - 10 dag (100g)cukru pudru [/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - 12 dag (120 g) masła [/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - 1 jajko [/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - 2 łyżeczki sody oczyszczonej[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - przyprawa do piernika - około 60 g (można dać mniej)[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino] - kakao (opcjonalnie, tym razem dałam 2 łyżeczki)[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino]
Miód podgrzać (wg autorki przepisu) i wymieszać z pozostałymi składnikami, wyrobić, aż ciasto będzie jednolite w przekroju (ja miodu nie podgrzewałam, rozpuściłam za to masło = świetnie się wałkowało). Wałkować podsypując mąką (ja na grubość około 2-3 mm, ale można grubsze - grubsze są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki.[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino]Jeśli chcemy pierniczki z otworkiem do przewlekania, otworek robimy przed pieczeniem (słomką, lub lepszy - pomysł - wykałaczką, kręcąc nią).[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino]Jeśli chcemy witrażyki, również przed upieczeniem, w dużym pierniczku wykrawamy mniejszy otworek, nasypujemy do niego pokrusznych landrynek (z górką) i pieczemy na papierze do pieczenia, ściągając po ostygnięciu.[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino]Jeśli chcemy pierniczki dekoracyjne - smarujemy przed pieczeniem powierzchnię pierniczka roztrzepanym jajkiem, naklejamy cukrowe perełki, orzechy itp.[/FONT]
[FONT=book antiqua,palatino]Piec około 8 - 10 minut (piekłam 7 minut) w temperaturze 180ºC, jeśli z witrażykami 11 - 12 minut w temperaturze 150º.[/FONT]
przelicznik wagowy
jakby któras miała ochote na domek z piernika ma przepis na takowy,wiec klikac.
Ja mam ochote na niego.