Lilijanko, Lucy, wielkie dzięki!ja tak na prawdę wpadłam tylko na momencik poszperać co z tym moim brzuchem, bo dalej bolesny i już zaczynam świrować i macać, czy się czasem dno macicy nie obniża

zwariuję chyba!!!!a do lekarki nie mam jak zadzwonić bo za granicą siedzi.no ale póki plamień brak, to też sobie tłumaczę, że od jelit pewnie, bo mnie TE kłopoty dopadły na poważnie.ehh
Lilijanko, to śliczne co napisałaś o porodzie.i mi się łezka zakręciła, bo myślę, że każda z nas będzie miała podobne odczucia
Martusionek, piękny bejbik!a nie wypinał się czasem zdradzając lekarzowi choćby namiastkę płci
Jeżynko, najważniejsze, że z dzidzią ok.a dostałaś jakiś opis badania USG.to dziwne, że przezierności nie zrobiła, bo to już ten moment.nie wiem jakie są u Was zwyczaje,może nie robią, ale ja chyba jednak dla własnego spokoju bym poszła
Ewelka, niezły przystojniacha z Tomusia!!!łamacz serce niewieścich rośnie
Asia, a Ty kobieto tak nie szalej, bo w końcu padniesz i tydzień będziesz leżeć-ostatni gwizdek na odpoczynek
dobrej nocki Kochane!
ja padam bo cały dzień spędziłam z siostrzenicą roczną.miodzio dzieciak i wciąż zarzuca pytaniami "a to to?"
słodkich snooff