reklama

Wieści od cieżarówek

Dziewczyny weszłam jeszcze na chwilkę, bo nie mogę się uspokoić, nagle w głowie pojawiła mi się wizja porodu, a dokładnie momentu, jak mi Córkę kładą na brzuszek i się poryczałam jak małe dziecko, bo to będzie ten moment kiedy uwierzę, że się udało, że jestem mamą nie tylko Aniołka. Jeszcze ryczę pisząc te słowa i nie potrafię przestać...
 
reklama
Witam:-) Ja jestem po wizycie w szpitalu i niestety zawiodłam się co do usg. Było krótkie, lekarka sprawdziła tylko czy jest akcja serca + wielkość dzidzi i to wszytko. Dzidzia ma prawie 6 cm, więc rośnie ładnie. I teraz się zastanawiam czy iść prywatnie na jeszcze jedno usg, by zbadać min przeziorność karkową? Szkoda mi trochę kasy, bo byłam na wizycie 2 tygodnie temu, ale było za wcześnie na usg genetyczne.
Pati, brzuszek śliczny i ładnie rośnie:-) Fajnie, że już masz tyle ciuszków, ja poczekam do wypłaty i też coś dokupię, bo na razie kila sztuk.
Martusionek, maleństwo śliczne;-)
13x13, słodka i grzeczna jest Wasza królewna;-)
Just, oj słodziak jest z tego Szymonka, tylko buziaki dawać;-)
Lili, już niedługo będziesz tulić swoja córunię, wcale się nie dziwię, że Ci łzy lecą na samą myśl o tym.
She, a Ty ciągle w biegu;-) odpocznij teraz, bo jak mała się urodzi to już nie odpoczniesz szybko:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hejka
melduje sie
ja kupuje juz ciuszki bo nie chce potem miec niespodzianki w październiku ze np do szpitala mnie wysla na miesiac lub dwa bo cos tam cos tam... wole sama kupowac niz potem sie denerwowac co moj chlop kupi lub tesciowa.... a poza tym jeszcze trzeba inne pierdulki, kosmetyki, pampersy na poczatek, posciel itd nie tylko ubranka a to tez kosztuje nie malo... no i musze sobie na zime kupic kurtke bo moj brzuch sie w moja nie zmiesci choc jeszcze nie probowalam ale watpie ze sie zmieszcze w zimie... a na te ubranka juz poszlo jakies 400-500zł wiec same widzicie nie jest tego duzo a jednak kosztuje choc nie kupowalam jakis drogich ciuszkow tylko z tych tanszych

jezynka poronienie ktore mialas uprawnia cie do usg genetycznego na NFZ tylko musisz znaleźć lekarza ktory da ci skierowanie na to usg i od 11 tc do 13tc i 6dnia mozna je robic. a co do usg ktore mialas ja mam takie krotkie na kazdej wizycie a te dlugie to wlasnie genetyczne i polwokowe i potem jeszcze jedno chyba wiec to tylko dla dobra twojej dzidzi bo po co ja dokladniej podgladac na normalnym usg, ja tam nie wierze ze ono nic nie czuje... w ogole nie wiem czy to tylko moje odczucie ale na usg genetycznym tym przez brzuch to jak lekarz ta glowica mi jezdzil to czulam wyrazne cieplo wiec albo to od naciskania albo po prostu tak juz to usg robi ze te fale grzeja jakos dziwnie a moj lekarz ma to usg porzadne z 3d i 4d wiec to nie jest jakis stary sprzet.

nic wiecej nie napisze bo musze isc zrobic kanapki mojemu do pracy-znowu na 12godzin na nocki caly tydzień :-( i gdzie jest ten pos..... PIP ???? on juz tak pracuje od czerwca, i co z tego ze kasa bedzie jak za chwile zdrowia nie bedzie....
 
Jezynka - no tę przezierność dobrze by było sprawdzić
Lili - oj juz niedługo zobaczysz, nie płakusiaj
Asiu - co do skurczy, ja mam takie mocne napięcie brzucha, robi się momentalnie jak kamień i do tego cieżko mi sie oddycha a czasami czuje w tym czasie taki niepokoj i takie dziwne uczucie jakby serce pod gardło mi pochodziło. I z dnia na dzień odczuwam je mocniej.
Co do Mops - to tam odbiera sie becikowe, a te papierki z ZUS ja też nie wypełniam, ja tylko daje pracodawcy zaświadczenie ze szpitala i oni za mnie to robią
 
No dokładnie. Ja póki co przebywam jeszcze w Irlandii, dziś miałam pierwsze usg w szpitalu i myślałam, że dokładniej je zrobią, a tu nic, może z 2 minuty, więc dlatego się zastanawiam czy iść prywatnie na dokładniejsze usg teraz czy już odpuścić. Nie chcę mieć też za dużo usg, ale może warto by było zrobić takie dokładniejsze teraz.
 
Lili kochana ,ja w 38tyg rowno do szpitala w nocy pojechałam, moze ci sie tez uda :-) She mi lekarz tez mowil,ze po terminie urodze i co i pstro z tym jego gadaniem,wiec nie patrz na to tylko pakuj torbe. Mi tak puchły nogi w łydkach jak zakrzepice mialam, ty wez niech ci lekarz zleci badanie krwi,czy zakrzepu nie masz albo na usg dopplera,bo to niebezpieczna choroba jest i moze doprowadzic do smierci.

A nie chwaliłyscie sie jakie wózki kupujecie dla swoich pociech no no juz sie chwalic tu :tak:

Ale ukrop, ja przed chwila mialam gosci i sliczny prezencik dzinks dostał wklejam linka jaki to Fisher -Price Ocean Wonder swiecaca przytulanka (1150697554) - Aukcje internetowe Allegro

cos chcialam napisac,ale zapomnialam, u nas dzisiaj dusznooo na maxa .

Tomcio pozdrawia wszystkie e-ciocie cmok_.gif
Zobacz załącznik 266937

Zobacz załącznik 266936
 
julitka no ja wlasnie tak mialam jak Ty i jak ladowalam u lekarza to sie okazywalo ze macica ok i nic sie nie napina a ja czulam ewidentnie twardy brzuch i w koncu doszlam do wniosku ze to od jelit i moich wzdec i teraz jak tak mam to juz wrzucam na luz. a no i podobnie jak Tobie nospa nic mi nie dawala
 
Jeżynka na przezierność masz jeszcze prawie 2 tyg wg twojego suwaczka, warto chyba jednak zrobić to badanie.

Ola** no ja mdłości zaczęłam mieć dopiero jak zaczęłam łykać duphaston a to było w jakimś 6 tyg, wiem, że nie ma reguły.

Lili na szczęście daleko nie musiałam łazić za tym konikiem, ostatnio wypytałam się młodej co by chciała dostać i pięknie sprecyzowała swoje życzenia - Barbie na hulajnodze (to kupiła moja mama) i kucyki Pony, bo ona zbiera.

She dobrze, że się odezwałaś. a na Grunwaldzie nie było tak tragicznie, bo często wiał taki przyjemny wiaterek, spaliłam tylko kark, ale jakoś przejdzie, bo już nie piecze tylko skóra schodzi.
 
reklama
Lilijanko, Lucy, wielkie dzięki!ja tak na prawdę wpadłam tylko na momencik poszperać co z tym moim brzuchem, bo dalej bolesny i już zaczynam świrować i macać, czy się czasem dno macicy nie obniża:crazy:zwariuję chyba!!!!a do lekarki nie mam jak zadzwonić bo za granicą siedzi.no ale póki plamień brak, to też sobie tłumaczę, że od jelit pewnie, bo mnie TE kłopoty dopadły na poważnie.ehh
Lilijanko, to śliczne co napisałaś o porodzie.i mi się łezka zakręciła, bo myślę, że każda z nas będzie miała podobne odczucia
Martusionek, piękny bejbik!a nie wypinał się czasem zdradzając lekarzowi choćby namiastkę płci;)
Jeżynko, najważniejsze, że z dzidzią ok.a dostałaś jakiś opis badania USG.to dziwne, że przezierności nie zrobiła, bo to już ten moment.nie wiem jakie są u Was zwyczaje,może nie robią, ale ja chyba jednak dla własnego spokoju bym poszła
Ewelka, niezły przystojniacha z Tomusia!!!łamacz serce niewieścich rośnie
Asia, a Ty kobieto tak nie szalej, bo w końcu padniesz i tydzień będziesz leżeć-ostatni gwizdek na odpoczynek

dobrej nocki Kochane!
ja padam bo cały dzień spędziłam z siostrzenicą roczną.miodzio dzieciak i wciąż zarzuca pytaniami "a to to?"
słodkich snooff
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry