reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

reklama
U nas tez lepiej,mięsko jest jadalne. Dziś znów wciągnęła jarzynową z cielęcinką i zero marudzenia. A kaszki wciągamy porcje ze 150 ml wody, choć czasami odrobinka zostaje.
 
brawo dla Skrzata - w końcu coś innego niż jabłko! :-D

taaaa ... miłośnik jabłek i marchewki sie rozwinął :-D
najpierw zjadał słoiczki marchew-ziemniak, w których marchew stanowi chyba ponad 70%.
potem dawałam mu gotowaną marchewkę, z działki teściowej, z połową żółtka i masełkiem, a potem doszliśmy do tego słoiczka z królikiem.
pewnie uznał go za zjadliwy z tej racji, że jest tam 60% marchwi.
teraz oglądając słoiczki sprawdzam tylko czy jest dużo marchwi ;-)
z owoców posmakowało jabłko z jagodami.
zjadł cały słoiczek jednego dnia - pół było po poobiedniej drzemce, a pół po kolacyjnej kaszce. wrąbał swoją kaszeczkę i uznał, że jest jeszcze głodny więc dojadł połową słoiczka owocowego ;-)
 
dziewczyny a ja zrobiłam Karolci zupkę warzywną (ziemniak+marchewka+por) dodałam żółtko i trochę kleiku ryżowego bo za dużo wody mi się wlało :-( no i po taaaakich staraniach mała wzgardziła i miała co gorsza odruch wymiotny :-p
wczoraj robiłam jej ziemniaczka_marchewkę na masełku i dodałam kurczaka homogenizowanego z gerbera :-) młoda zjadłam podwójną dawkę :-):-):-)
sukces osiągnięty
a teraz mi napiszcie jakie jeszcze inne testowałyście przepisy?
A mozę już ktoś testował jakieś deserki domowej roboty - bo ja to tylko na słoikach jadę :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
no rozkręca się małe Skrzacisko :tak::-D
Anik - ja jak gotuję zupki to podstawą jest marchewka, ziemniak i pietruszka no i dodaję jakieś inne warzywko - burak, fasolka szparagowa, wcześniej seler. a z deserków to póki co u nas tylko owoce do kaszki - głównie ze słoiczka, ale testujemy też świeże - ostatnio brzoskwinia była na topie ;-)
 
reklama
Klaudia - Fifi to chyba ogólnie mało kłopotliwy z obiadkami ?

puki co wcina wszystko bez problemu. I owocki i warzywka....oby nic się nie poprzestawiało... ;-)Wszystko żerny jak mamusia :-D
Był tylko problem z zatwardzeniem ale od kilku dni kupka codziennie

My jeszcze zółtka nie próbowaliśmy..chyba dzisiaj coś wykombinuje w kuchni ;-)

Skrzat rzeczywiście postępy czyni...powolutku powolutku i coraz więcej smaków wcina :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry