no tak k8, ale artykul jest z 2009,przypuszczam,ze od tego czasu dopracowali wiele rzeczy i wiele moglo sie zmienic,zwlaszcza po takich przypadkach jak ten. ja szczepialam sie bodajze wlasnie na poczatku 2009roku, przyjelam dwie dawki,w czerwcu zaszlam w ciaze, w 2010 urodzil sie Filip, karmilam ponad rok piersia wiec moglam dopiero po tym przyjac trzecia dawke, chyba w sierpniu wlasnie rok temu...zyje,czuje sie dobrze i przypuszczam, ze taki przypadek jak ten to jeden na naprawde wiele. a ile tysiecy,ba milionow ludzi szczepilo sie i nic im nie jest. moim zdaniem duza role odgrywa tu organizm,kazdy reaguje inaczej i to nie tylko na szczepienia. tylko przy szczepieniach jest o wiele wieksze ryzyko,to fakt...ale po takich bledach wydaje mi sie,ze na chwile obecna takie szczepionki dopracowali na tyle,ze bez ryzyka mozna je przyjmowac...