To, że popatrzy mu w oczy to nie badanie. Jak w ciągu kilku minut może stwierdzić, czy dziecko się prawidłowo rozwija, czy nie ma zaburzeń neurologicznych? Moje też urodziło się zdrowe a następnego dnia okazało się, że ma infekcję bo za długo w kanale siedział. Antybiotyk podali i gdyby był zaszczepiony, byłoby duże prawdopodobieństwo, że zrobiliby mu tym krzywdę. Ja nie będę ryzykowała.
A powiedzcie mi, z czego wynikają powikłania chorób. Np ospy, czy grypy czy cokolwiek innego? z zaniedbania. A jak 98% matek, z katarem biegnie do lekarza, to skąd ma być powikłanie? przecież dbacie o swoje dzieci?
Znajoma pracująca w sanepidzie powiedziała mi, że w samym Szczecinie jest 12 przypadków gruźlicy. Nie mówi nikt o tym, bo chore są zaszczepione dzieci.
A już argument, że szczepienie podnosi odporność, to juz takie p*******e farmazonów, że słuchać tego nie mogę...