• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyprawka dla małego LWA :)

Toska - to jest to, co się podłącza do odkurzacza? Jakieś straszne to dla mnie ;-) Poza tym wiedząc, jaką histerię moje dziecko urządzało przy fridzie podejrzewam, że jakby jeszcze odgłos odkurzacza do tego doszedł to by dopiero były wrzaski :-D
 
reklama
Ja jeszcze wrócę do tego łóżeczka - kołyski. Ono ma opcję blokady kołysania, więc to też nie jest tak, że jak np mnie nie będzie w pokoju, to dziecko się samo rozkołysze.

No ale mnie nie to najbardziej martwi - raczek jej (małe) gabaryty. Pogadam z siostrami, ale myślę, że zrobię tak, jak część z Was sugeruje - kupię takie, a później jak się mały już będzie przekręcał i za bardzo wiercił, to wezmę to od siostry.

Dzięki za rady!
 
Toska - to jest to, co się podłącza do odkurzacza? Jakieś straszne to dla mnie ;-) Poza tym wiedząc, jaką histerię moje dziecko urządzało przy fridzie podejrzewam, że jakby jeszcze odgłos odkurzacza do tego doszedł to by dopiero były wrzaski :-D

Ja też na początku miałam obawy:-D
i moje chłopaki też ne cierpieli fridy, a to urządzenie ich "zainteresowało", poza tym cała operacja trwa 10 sekund. Więc jak zainteresowane mija, to jest akurat koniec. Teraz niby Staś sam potrafi porządnie smarknąć, ale i tak czasami mu czyszczę katarkiem.

Agata jak Ci się podoba ta kołyska, kupuj bez zastanowienia. :-) Dużo moich koleżanek miało i żadna nie żałowała, mimo, że to tylko na kilka mieięcy.
 
nam na szkole erodzenia z kolei odradzała i lekarz i położna tego urządzenia do odsysania za pomocą mocy odkurzacza, super radzimy sobie fridą, ale tak naprawdę to tylko raz synem miał większy katar...

kołyskę polecam, choć z funkcji kołyski nie korzystałam, jakoś się mojemu maluszkowi nie podobało to kołysanie, za to gabarytowo mała do sypialni obok łóżka pasowała idealnie, nigdy nie było sytuacji "niebezpiecznej" jest dość głęboka więc takie dziecko 5-6 miesięczne nie jest w stanie się w niej podnieśc i wypaść, jak najbardziej blokadę posiada i jest stabilna
teraz przy drugim maluszku tez mam nadziję posłuży na kilka miesięcy a synek jeszcze pozostanie w swoim szczebelkowym łóżeczku no i może na 2 rż dostanie swój własny tapczanik taki już na wyrost :happy:
ja łóżeczko mam również z wyjmowanymi szczebelkami ale nie doradzę bo my dopiero uczymy się schodzić bezpiecznie więc tylko pod moim albo męża nadzorem są wyjęte, za to łóżeczko kupiłam takie które później można przekształcić w mały tapczanik
o takie: Łóżeczko ŁUKASZ z SZUFLADĄ KOLOR SOSNA - sklep E-mebluś
 
ja łóżeczko mam po synku, ale muszę zakupić taki kosz lub właśnie kołyskę dla dzidzi do spania na pierwsze miesiące, bo chcę, żeby przy mnie Maluch był
 
nam na szkole erodzenia z kolei odradzała i lekarz i położna tego urządzenia do odsysania za pomocą mocy odkurzacza, ś

To chyba ani położna ani lekarz nie mieli do czynienia z mega zasmarkanym przedszkolakiem, który nie potrafi wysmarkać;-)

Ja dopóki Staś nie poszedł do przedszkola i miewał kilkudniowy katar też sobie radziłam z fridą. Niestety w przedszkolu mał katar prawie non stop, do tego słabo smarkał co doprowadziło do zapalenia ucha i operacji. Właśne w szpitalu laryngolodzy polecieli mi ten wynalazek.
 
reklama
Agata - ja właśnie o takim łóżeczku pisałam ;-) Choć mnie one w ogóle nie przekonują, bałabym się, że jak się dzieć przyzwyczai, że buja się go w łóżku, to będzie go trzeba bujać do 3 roku życia żeby zasnął :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry