monia_l
Wrześniowe mamy'07
To tak jak mój Mateusz tylko on ciągle ma ok 10kga Mateusz od jakiś 2-3 miesięcy wogóle nie przybiera na wadze. Ciągle jakieś 11kg.

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
To tak jak mój Mateusz tylko on ciągle ma ok 10kga Mateusz od jakiś 2-3 miesięcy wogóle nie przybiera na wadze. Ciągle jakieś 11kg.

Jak się domyślasz Maciuś tyle samomoja kruszynka wazy 11,7 kg![]()
Tylko, że Piotrek na pewno wyższy jest. Maciuś ma jakieś 79/80 cm.wiecie jaka ona leciutka jest? w porownaniu do mojego piotrka! szok! i powiem wam, ze juz mam dosc tego dzwigania. jak jeszcze jestesmy oboje grubo ubrani to mnie szlag trafia jak np. mam go wsadzac do fotelika w aucie. moj kregoslup juz nie wyrabia!ale kruszynka, od małego dba o linię;-)
jutro sprobuje go zmierzyc na stojaco.Jak się domyślasz Maciuś tyle samoTylko, że Piotrek na pewno wyższy jest. Maciuś ma jakieś 79/80 cm.


my moze mamy jedno i to samo dziecko??? 


jak je wiezmiesz tak wisza, sami sie nie podciagna na tobie ani nic, tylko takie wiszace kołeczki. oj ciezko z nimi, ciezko!!W pełni się z Tobą zgadzam moją Tuśkę też mi się jakoś tak fajnie nosi bo ona tak właśnie współpracuje o ile można to tak nazwaćpowiem wam, ze na niewygode w noszeniu dziecka ma wplyw nie tylko jego waga, a takze zwinnosc. nie weim jak mam to dokladnie objasnic, ale np julitke jak nosze to ona tak fajnie sie sama trzyma, jest elastyczna i tego ciezaru tak nie czuc. natomiast moj siostrenic i bratanke,, to sa tzw kołkijak je wiezmiesz tak wisza, sami sie nie podciagna na tobie ani nic, tylko takie wiszace kołeczki. oj ciezko z nimi, ciezko!!
za to siostry małego to już zupełnie inaczej co prawda mały waży niecały kg więcej od Tuśki ale chyba ta różnica nie może aż tak wpływać na komfort noszenia:-)W pełni się z Tobą zgadzam moją Tuśkę też mi się jakoś tak fajnie nosi bo ona tak właśnie współpracuje o ile można to tak nazwaćza to siostry małego to już zupełnie inaczej co prawda mały waży niecały kg więcej od Tuśki ale chyba ta różnica nie może aż tak wpływać na komfort noszenia:-)
Nasze dzieciaczki tak fajnie owijaja się ,że noszenie ich ( czasami i nie do przesady) jest super, uwielbiam jak mały sie wtula we mnie jak jestem naga ( prawie), jak tylko widzi, że sie rozbieram biegnie do mnie i chce sie tulić.


prawie kilogram wiecej. ale spoko, piotrek jest mlodszyIzabela, chyba jednak nie mamy tego samego dziecka, bo Maciek na wadze łazienkowej waży 12,4 kgDo lekarza dopiero w styczniu, więc 100% pewny wynik to nie jest.

powiem wam, ze na niewygode w noszeniu dziecka ma wplyw nie tylko jego waga, a takze zwinnosc. nie weim jak mam to dokladnie objasnic, ale np julitke jak nosze to ona tak fajnie sie sama trzyma, jest elastyczna i tego ciezaru tak nie czuc. natomiast moj siostrenic i bratanke,, to sa tzw kołkijak je wiezmiesz tak wisza, sami sie nie podciagna na tobie ani nic, tylko takie wiszace kołeczki. oj ciezko z nimi, ciezko!!
uwazam, ze moze.W pełni się z Tobą zgadzam moją Tuśkę też mi się jakoś tak fajnie nosi bo ona tak właśnie współpracuje o ile można to tak nazwaćza to siostry małego to już zupełnie inaczej co prawda mały waży niecały kg więcej od Tuśki ale chyba ta różnica nie może aż tak wpływać na komfort noszenia:-)