baśka
Mama Karola i Bartka
Pewnie tak jest - ja nie mogę powiedzieć że jem mało...ale nie jem też dużo - jem mniej więcej tyle co zawsze, może trochę mniej słodyczy a wiecej pikantno kwaśnych konkretów bo na to teraz mam bardziej smaka
, zawsze sporo ważyłam przy moim normalnym rozmiarze 38-40 i nie miałam ambicji się odchudzać bo taką mam budowę i dobrze mi z tym (zresztą do nadwagi mi daleko - przynajmniej było do tej pory
) Takiej typowej opuchlizny nie mam, sadełko jest - nie da się ukryć że i w pupie i w udach itd. przybyło - mój organizm bardzo zapobiegawczo zbiera zapasy dla Karolka i tylko mam nadzieję że Karolek to ze mnie wyciągnie 