• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachcianki?:):):):):)-Wszystko o jedzonku:)

pewnie w nocy zaatakujesz lodowke jak prawdziwa ciezarna ;D ;)

u mnie jest tylko jedna utrzymujaca sie zachcianka ciazowa:
W I S N I E
owszem inne zawierajace wit C owoce tez mnie ciagna, ale te jedne, nieosiagalne wciaz chodza mi po glowie!
poza tym zanik zainteresowania artykulami cukierniczymi hehe
 
reklama
U mnie truskawki tez na topie. U nas juz mozna kupic te najlepsze czyli lokalne od okolicznych rolnikow (wczesniej wszystko szlo z californii albo florydy). Do tanich nie naleza ale jakos trzeba sobie uprzyjemniec ten okres wiec codziennie wcinam ;D

Agatatje ty to potrafisz narobic ochoty. Porzadnej pity to ja od studenckich leuvenskich czasow nie jadlam. Raz skusisilmy sie na to co tu nazywaja pita ale to nawet kolo pity nie lezalo :( Och by sie zjadlo takiego ,europejskiego fast fooda' od czasu do czasu.

No a z braku laku to ja ostatnio odswiezam dawno nie uzywane a bardziej wymagajace przepisy - czyli wszelkie rissota, quiche itp. W koncu to ostatni okres kiedy mam jeszcze przyjemnosc z gotowania - bo to akurat w miare lubie i uznaje za odprezajace zajecie :laugh:
No i lubimy z mezulkiem dobrze (czytaj: zroznicowanie zjesc) ;D
 
a ja nie dość, że ostatnio o jednym myślę..o jednym gadam(cc) to i wcinam non stop jedno i to samo - czyli - TRUSKAWKI!!!(jaka ja nudna sie zrobiam ;) i wszytstko co sie z nimi kojarzy..co je zawiera:) np. przed chwilka zjadłam jogurt truskawkowy a teraz wcinam truskawki homogenizowane:) mniam!
 
a u mnie ciagle pity bo mezus zalapal faze hehe
dzisiaj bylo z kurczakiem, cebula, papryka i serem ;D
ja lubie robic sniadania, brunche i lunche, ale za obiadami nie przepadam tzn za wymyslaniem co ugotowac wiec sie bardzo ciesze, ze maz ma do tego zapal :D
 
U nas i ja i maz uwielbiamy gotowac:)))) Ja robie sniadanka, maz kolacyjki a obiadki na zmiane:))))
Teraz robie wolowinke duszona:)))Mniam...i mizeria bedzie-uwielbiam ja moj maz zrobi mizerie, niepowtarzalna:)))
 
a u mnie jablka na topie od początku ciąży - zwlaszcza gatunek eliza- poprostu pychota- tylko je kupuje, są takie lekko kwaśniawe i bardzo twarde, amciu, amciu:)))
 
a ja własnie wróciłam z grila..męzuś jeszcze na uczelni..a sałatka pieczarkowa czeka na niego w lodówce (sama ją ostatecznie zrobiłam ::)
Niestety maż nie przepada za gotowaniem i robi to odswiętnie.., ale jak ma czas zawsze chętnie pomaga mi przygotowywać :) (chyba chętnie :laugh: ) Zazwyczaj na niego spada obowiazek mycia naczyń :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry