• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupki dla Mamy i dzidzi :)

oj a ja nawet torby nie mam:sorry: z tego co sie oriętuje to musze mieć 2 koszule, majtki jednorazowe, recznik, szlafrok, skarpety, kapnie i klapki pod prysznic i dokumenty
noi wiadomo ubranka na wyjscie dla dziecka ale to m mi przywiezie jak bedziemy wychodzić a cała reszta jest w szpitalu takze nie jest tego dużo wiec w razie czego to zdąże w ostatniej chwili:-D
 
reklama
Ze szkoły rodzenia wiem, że najlepiej dowiedzieć się u źródła... mam listę potrzebnych rzeczy spisaną i jutro z rana umieszczę - jak tylko doczytam wszystkie wątki...
A teraz dobranoc bo M na mnie czeka...
 
tez mowie, ze najlepiej u zrodla, stad zacytowalam liste z mojego szpitala:-):-)
prostownica niekoniecznie, suszara obowiazkowo, i tusz do rzes hehe:-)
 
Nie straszcie tak tym mleczkiem... lepiej powiedzcie czy używałyście i czy się sprawdzały muszle laktacyjne bo mnie bardzo korci zakup tego wynalazku.

Jak już kiedyś pisałam używałam. W trakcie karmienia. Z drugiej piersi sporo leciało, to zbierałam i mroziłam.

Pamiętajcie karmi się "głową" (stąd te potoki mleka potem na myśl o dziecku).I druga zasada mleko jest tylko wtedy jak się dziecko przystawia do piersi (na początku na żądanie co czasem oznacza,że człowiek się nie ma kiedy wysikać:-p).Mleka jest tyle ile dziecko wypije,tyle się "robi" na następne karmienie.Zasada popytu i podaży czy jakoś tak.Jak się da w międzyczasie butlę,to o tyle mniej jest mleka następnym razem.a potem słyszę,od koleżanek,że pokarmu nie mają:dry:a po prostu trzeba się na poczatku pomęczyć,a cycki i dziecko nawzajem dostosują się do siebie.potem jak się rozbuja i unormujeto już jest git.
Ja jestem wielką fanka karmienia piersią.:rofl2:

Boże, święte słowa. Zawsze to powtarzam, ze karmi głowa, a nie cycek i że trzeba się na początku trochę pomęczyć. Jakoś trudno mi jest zawsze uwierzyć w te opowieści, że ktoś nie miał pokarmu :confused: Moja bratowa karmiła małego tylko tydzień :szok:, bo podobno nie miała juz pokarmu, ale zaraz po powrocie ze szpitala, zaczęła mu dodatkowo dawać butelkę.:baffled:
Ja karmiłam 13 miesięcy. Nigdy niczego nie żałowałam. to jest najlepsze co mogłam Ani dać.
Zawsze się o to kłócę z moją szwagierką, która synka karmiła 4 miesiące, bo dłużej nie chciała. Ona tego bardo nie lubiła i się do tego zmuszała. I mówi jeszcze, że gdyby miała drugie dziecko, to od razu w szpitalu poprosiła by o leki na zatrzymanie laktacji :szok:

Ciekawa jestem jak u mnie będzie z tym mlekiem. Na razie oprócz większych zasobników ( piersi 2 rozmiary większe niż prze ciążą) nic nie wskazuje na dystrybucje :-) czyli siary brak dalej.

Co do rozmiaru, to nie ma on kompletnie znaczenia. Znam babkę, która przed ciążą i po niej nie musiała nosić w ogóle staników (nie miała chyba nawet miseczki A), a karmiła dziecko 2 lata. Z kolei znam parę pań, co miały bardzo duże piersi i nie karmiły prawie wcale. Zbyt duże piersi mogą wręcz przeszkadzać, bo dziecko może mieć trudności z uchwyceniem brodawki.
Mi piersi w ciążach w ogóle nie rosną :-( od początku ciąży nosze te same staniki.

gratulacje 4 kółek... chyba w końcu teraz się zacznie szał wózkowy
W pierwszej ciąży mąż kupił dopiero wózek jak już wróciłam z mała ze szpitala (wybraliśmy razem wcześniej)

W ogóle to nie lubię tych sklepów
Ja też ich nie cierpię. Nie byłam w Biedronce wieki.

co do torby to jeszcze nie zaczelam i tez za bardzo nie wiem co tam pakowac
Tak naprawdę to ja będę pakować 3 torby:
1. Na poród - po porodzie mąż weźmie ją do domu
2. Na pobyt w szpitalu - mąż przyniesie po porodzie (można mieć od razu w bagażniku jadąc na poród)
3. Na wyjście ze szpitala - ciuchy dla mnie i małej - mąż przyniesie w dniu wypisu

Podkłady, majtki wziąć najlepiej po 1 paczce, a resztę mieć przygotowana w domu, w razie potrzeby partner wam dowiezie.

torbe najlepiej brac podróżną...co by wszystko zmiescic

W naszym szpitalu NIE WOLNO mieć toreb podróżnych - tylko reklamówki.

Skunkanka tylko 3 szt. majtek??? Lewatywa i maszynki do golenia u nas mieć nie trzeba. Tak samo jak kosmetyki dla dziecka. Tylko pieluchy.
 
...Jak już kiedyś pisałam używałam. W trakcie karmienia. Z drugiej piersi sporo leciało, to zbierałam i mroziłam...

Co do muszli to być może i na mój post odpowiadałaś... ale cóż musztarda po obiedzie jak to mówią bo była okazja na allegro i jestem po licytacji - z przesyłką nówki za 28,50zł :D więc troszkę zaoszczędziłam (szkoda tylko, że nadal nie wiem na jakie konto wpłacić kasę).
Za to świetna podpowiedź z mrożeniem tego co "wycieka" z drugiej piersi... jeszcze się tylko zastanawiam nad pojemniczkami które kupić...

... Tak naprawdę to ja będę pakować 3 torby:
1. Na poród - po porodzie mąż weźmie ją do domu
2. Na pobyt w szpitalu - mąż przyniesie po porodzie (można mieć od razu w bagażniku jadąc na poród)
3. Na wyjście ze szpitala - ciuchy dla mnie i małej - mąż przyniesie w dniu wypisu
...

No właśnie słyszałam o tym, żeby sobie mały podział zrobić bo będzie wygodniej... nie wiem co do toreb podróżnych ale taki miszmasz wszystko w jednym może być kłopotliwy
...
 
Grrr coś mi się tempa sprzedająca trafiła na allegro... już dwa razy mi odpisywała oba prosto z poczty a nie przez allegro tak jak prosiłam i twierdzi, że podała mi numer konta do wpłaty a tam nie ma nawet jednej cyfry z 26 które powinna mi podać... a ja się tak cieszyłam na te muszle - nie wiem dlaczego ale mam przeczucie, że babka będzie chciała coś wykręcić...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry