Gabi
maj'05 kwiecień '09
A nam ortopeda zrobił dłuuugi wykład (miał czas,bo prywatnie)że chusty,nosidełka,szkodliwe.I przekonujący był.
Hmm,zresztą moje dziecko (tak jak i starszak) wie co zdrowe i lubi swobodę.Jakbym ją miała w coś włożyć to chyba siłą;-)Także u nas jedyny sposob transportu to wóżek(ja mam taki duży,że może prawie w poprzek leżeć).
Hmm,zresztą moje dziecko (tak jak i starszak) wie co zdrowe i lubi swobodę.Jakbym ją miała w coś włożyć to chyba siłą;-)Także u nas jedyny sposob transportu to wóżek(ja mam taki duży,że może prawie w poprzek leżeć).
, owszem kiedys nie było ale wczesniej dawano dzieciom płakać- zeby płuca sie dotleniły
(chodziaz czasem zostawiam w piwnicy) ale i do sklepu ciężko z duzym wejsc, ale za to staram sie zuzke jak najczesciej kłaśc na podłodze;-) chodz ona tego baaaaaaardzo nie lubi