jezyk, i właśnie dlatego chcę mieć syna!!! Żeby go nauczyć, że mężczyzna też w domu ma zadania, nie tylko praca i zarobek! Moja mama ma dwóch synów, wychowała sobie takich samych nierobów, jak moja babcia swojego synusia (tatę)! Obaj nie robią NIC, do pralki wrzucić - za ciężko, do zmywarki schować - mama schowa, posprzątać po sobie - po co, mama posprząta, normalnie krew mnie zalewa! Ile już awantur o to mamie zrobiłam, że tylko ode mnie wymaga, a oni dwie święte krowy! Teraz psioczy, że takie z nich brudasy, ale nadal wychodzi z założenia, że w domu robi wszystko kobieta
I zawsze mi wyskakiwała z tekstem, że ciekawe, jak ja bym swojego syna wychowała, strasznie chciałabym jej udowodnić, że właśnie da się zrobić z mężczyzny dobrego, pomocnego człowieka, a nie tylko leniwego pasożyta, ona taka najmundrzejsza w świecie i przekonana o swojej racji, chciałabym, żeby kiedyś mi przyznała, że nie miała racji i że da się z chłopca wychować na ludzi...